Bałwan protestuje: Nie dla emerytury w wieku 67 lat!
2012-02-15
, aktualizacja: 15.02.2012 14:25
Pod wiaduktem przy ul. Sulechowskiej stanął strajkujący bałwan, który sprzeciwia się przedłużeniu wieku emerytalnego do 67 lat. Ulepił go bezdomny zielonogórzanin. - Dla mnie każdy dzień to walka o życie. Ile musiałbym czekać na zasłużoną emeryturę? - pyta
Bałwan pojawił się na ul. Sulechowskiej w środę rano. Ubrał gustowny kapelusik, ciepłe rękawiczki i szalik z rury od odkurzacza. U stóp postawił miskę z fikcyjnymi banknotami. Obok stoi tabliczka z namalowanym znakiem zakazu wjazdu i napisem: 67 lat.
Ulepił go bezdomny zielonogórzanin (prosi o anonimowość). - Nie miałem co zrobić ze śniegiem - mówi. Ale tak na serio, zainspirowała go opowieść kolegi, budowlańca. - Zaczął mi się żalić. Jest przekonany, że nie dałby rady pracować do 67 roku życia. Wyobrażacie sobie takiego staruszka na rusztowaniu? Przecież nie przeniosą go na stanowisko biurowe - opowiada. Sam korzysta obecnie z zasiłku, ale liczy na emeryturę. W branży AGD przepracował prawie 40 lat. - Brat prowadził duży serwis. Cztery lata temu zmarł. Straciłem brata i miejsce pracy. Później już nigdzie nie znalazłem stałego zatrudnienia - mówi zielonogórzanin. - Gdybym zmiany mnie obejmowały, musiałbym czekać jeszcze dwa lata. Nikogo nie interesuje fakt, że dla mnie każdy dzień to walka o życie. Jeszcze trzy dni temu chodziłem w dziurawych butach. Wreszcie kupiłem gdzieś porządne, za 16 zł - żali się.
Na jednym bałwanie poprzestać nie zamierza. - Aura sprzyja. Wkrótce powstaną kolejne - zapowiada.
Ulepił go bezdomny zielonogórzanin (prosi o anonimowość). - Nie miałem co zrobić ze śniegiem - mówi. Ale tak na serio, zainspirowała go opowieść kolegi, budowlańca. - Zaczął mi się żalić. Jest przekonany, że nie dałby rady pracować do 67 roku życia. Wyobrażacie sobie takiego staruszka na rusztowaniu? Przecież nie przeniosą go na stanowisko biurowe - opowiada. Sam korzysta obecnie z zasiłku, ale liczy na emeryturę. W branży AGD przepracował prawie 40 lat. - Brat prowadził duży serwis. Cztery lata temu zmarł. Straciłem brata i miejsce pracy. Później już nigdzie nie znalazłem stałego zatrudnienia - mówi zielonogórzanin. - Gdybym zmiany mnie obejmowały, musiałbym czekać jeszcze dwa lata. Nikogo nie interesuje fakt, że dla mnie każdy dzień to walka o życie. Jeszcze trzy dni temu chodziłem w dziurawych butach. Wreszcie kupiłem gdzieś porządne, za 16 zł - żali się.
Na jednym bałwanie poprzestać nie zamierza. - Aura sprzyja. Wkrótce powstaną kolejne - zapowiada.
- 19 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Bałwan protestuje: Nie dla emerytury w wieku 67...
mmmmmm000
15.02.12, 16:26
No cóż. Widać bałwany protestują...»
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć