Drugi dzień negocjacji i znów mniej piłkarzy

atom
15.02.2012 , aktualizacja: 16.02.2012 12:33
A A A Drukuj
Rozbiór Lechii Zielona Góra toczy się - póki co - w tempie dwóch graczy na dobę. We wtorek umowy rozwiązali bramkarz Dawid Dłoniak i grający asystent trenera Piotr Domagała. W środę z klubem rozstali się Radosław Rakociński i Maciej Grochowski.

Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
27-letni napastnik Rakociński grał w Lechii tylko przez jedną rundę. Na jesień przeszedł do Zielonej Góry z Tęczy Krosno Odrzańskie. Równie krótko grał w zespole 26-letni obrońca Maciej Grochowski, wychowanek UKP Zielona Góra, a po tym zawodnik m.in. Pogoni Świebodzin.

Są też dobre wieści. Warunki obniżonego kontraktu zaakceptował lider linii pomocy Rafał Figiel. Przy czym Lechia także musiała pójść na ustępstwa. - Ustaliliśmy, że Rafał zostanie w Zielonej Górze do końca sezonu, ale w zamian zapiszemy mu w kontrakcie zdecydowanie niższą kwotę odstępnego. Gdy sezon się skończy będzie mu łatwiej odejść do innego klubu - przekazał nam Krzysztof Stacewicz, dyrektor Lechii.

Skoro zostaje Figiel, może na to samo zdecydują się inni "eksportowi" gracze - obrońca Bartosz Tyktor i napastnik Michał Kojder. Wszyscy trzej zaistnieli już na rynku transferowym. A Figiel i Kojder próbowali sił w ekstraligowych klubach.

- Bartek poprosił nas o jeszcze jeden dzień do namysłu. Miał się określić już dziś. Ale widać potrzebował jeszcze czasu do namysłu. Rozmowy z Michałem - oceniam - są na dobrej drodze, by także został w Zielonej Górze - przekazał Stacewicz.

W czwartek może się także wyjaśnić sytuacja trenera Tomasza Trubiłowicza. Dotychczas nie było jasne nawet to, czy Lechia przymuszona do sakramenckich cięć płac w ogóle zaproponuje Trubiłowiczowi dalszą pracę. W środę trener dostał ofertę pozostania w klubie na innych warunkach, najpewniej ze skromniejszym wynagrodzeniem. Prezesi czekają na odpowiedź.

Operacja renegocjacji wszystkich kontraktów i rozwiązywania niektórych to pokłosie nowej rzeczywistość piłkarskiej w Zielonej Górze. Lechia nie doczekała się spodziewanej dotacji z budżetu miasta. Prezes Jerzy Materna podał się do dymisji, a jego klub zostanie wchłonięty przez szkółkę UKP. 9 marca na walnym zebraniu delegaci UKP zajmą cztery z siedmiu miejsc w zarządzie Lechii, a już teraz dopasowują seniorską drużynę, która zajmuje czwarte miejsce w trzeciej lidze, do nowych i o wiele skromniejszych możliwości finansowych.

17 marca Lechia wznowi ligowe rozgrywki.

Podczas Euro w pubach monopol tylko jednego browaru? Wymogi UEFA >>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów