Matura 2012. Większość wybrała Prusa i Żeromskiego

Paulina Nodzyńska, pt
04.05.2012 , aktualizacja: 04.05.2012 16:11
A A A Drukuj
Uczniowie zielonogórskiego elektronika po egzaminie z języka polskiego

Uczniowie zielonogórskiego elektronika po egzaminie z języka polskiego (Fot. Anna Krasko)

Błagamy! Byle nie "Lalka" - mówili maturzyści, gdy od otwarcia arkuszy z języka polskiego dzieliły ich minuty. Wykrakali. To z powieścią Bolesława Prusa mierzyło się w piątek 8,3 tys. uczniów z woj. lubuskiego
Majowy maraton maturalny otworzył egzamin z języka polskiego. Na kilka minut przed otwarciem arkuszy uczniowie zielonogórskiego "elektronika" przekonywali, że czują się zupełnie tak, jak przed zwykłym sprawdzianem. Z tą różnicą, że pisać trzeba w garniturze. Nie tylko nie trzęsły im się nogi, ale wręcz dopisywał dobry humor.

- Stres? A skąd! Przez całą szkołę nie miałem w rękach nawet jednej książki - twierdził bojowo Jarosław Wurst. Już po chwili wyszło na jaw, że tylko się zgrywa. W "elektroniku" przy ul. Staszica jest rekordzistą w maturach rozszerzonych. Pisze ich pięć. - Wybieram się na prawo do Krakowa, muszę się przyłożyć - wyjaśnia Jarek.

Po godz. 9 wszystko stało się jasne

Podobne, rozluźnione nastroje panowały w gorzowskim IV LO. - Bardziej ode mnie stresowały się mama, dziewczyna i babcia - opowiada maturzysta Maciek Tamola. Na szkolnych korytarzach toczyły się spekulacje: która lektura pojawi się w tym roku na maturze? - To totalna strzelanina. Stawiam na "Ferdydurke" albo "Lalkę". Z tej pierwszej bym się cieszył, z drugiej już niekoniecznie. Za dużo wątków - obstawiał Damian Radzik z "elektronika", który w przyszłości planuje studiować informatykę na Uniwersytecie Zielonogórskim. W zielonogórskim Zespole Szkół Elektronicznych i Samochodowych przy ul. Staszica do matury podeszły wczoraj 142 osoby.

Tuż po godz. 9 wszystko stało się jasne. Uczniowie wykrakali. To "Lalka" Bolesława Prusa pojawiła się w temacie głównego wypracowania. Maturzyści musieli porównać postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej z "Ludzi bezdomnych" Stefana Żeromskiego. Mogli jeszcze wybrać drugi temat. Ten dotyczył sceny z Nowosilcowem w mickiewiczowskich "Dziadach".

Ścisłowcy wody nie leją

- Nasi uczniowie zostali jednak przy "Lalce" i "Ludziach bezdomnych". Proza cieszy się większą popularnością, szczególnie u nas, wśród ścisłowców - mówi Krystyna Komorowska, polonistka z "elektronika". Przyznaje, że nie spodziewała się, że w tym roku na maturze padnie właśnie na "Lalkę".

- Ta lektura bardzo często przewija się w pytaniach egzaminacyjnych. Miałam cichą nadzieję, że tym razem pojawi się coś zupełnie nowego. Uczniowie raczej się cieszą, "Lalkę" przerabialiśmy niedawno, więc są w temacie. Ale na pewno byliby bardziej zadowoleni z bliższych im tematów, np. literatury wojennej - komentuje.

Jak mówi, przygotowania do egzaminu rozpoczęła już na pierwszej lekcji cztery lata temu. Jest przekonana, że jej uczniowie poradzą sobie "ze wstrzeleniem się w klucz". - Nie potrafią lać wody. Jeśli mają konkrety, przeleją je na papier. To ma swoje plusy, bo humanista potrafi tak popłynąć, że zapomni o podstawowych rzeczach - mówi Komorowska.

Po napisaniu pracy humory dopisywały

Sale uczniowie opuszczali w równie szampańskich humorach, jak je zapełniali. - Nie było trudno. Czas szybko minął. Asem z polskiego nie byłem, ale zdałem na pewno - przekonuje Maciek Śmierzchalski, uczeń "elektronika". Szykuje się na studia do Poznania lub Wrocławia, chce zostać logistykiem.

- Zabiorę ze sobą miłe wspomnienia ze szkoły. Zgraliśmy się w klasie, polubiliśmy - dodaje. Jego koledze, Pawłowi Futro, łezka w oku też by się zakręciła, ale...gdyby w technikum miał zostać. - Idę na studia do Warszawy na mechatronikę. Cieszę się, że przede mną nowy etap - mówi Paweł. Miał się uczyć dzień przed maturą, ale nie zrobił tego, bo... - W czwartek dowiedziałem się, że jutro piątek. Było już za późno. Podczas majówki straciłem rachubę czasu - śmieje się maturzysta. Dobre nastroje po maturze panowały także w Gorzowie. Uczniowie oceniali pierwszą część egzaminu, czyli tekst, który sprawdzał umiejętność czytania ze zrozumieniem. Tu musieli się zmierzyć z artykułem Stanisława Bajtlika "Wikipedia, czyli jeszcze nigdy". - Był przystępny i prosty. Teraz tylko modlić się, żeby wszystko było zgodnie z kluczem. Może być podchwytliwy - przypuszcza Karolina Warzocha z IV LO. Nie martwi się jednak o to, czy egzamin zda.

- Wypracowanie napisałam na cztery strony. Będzie dobrze - zapewnia. - Matura była łatwa. Poszło mi nawet lepiej, niż na próbnej. Miałem szczęście, bo padło na lektury, które akurat czytałem - dopowiada Tomek Szczygieł z "czwórki".

Maturą z języka polskiego rozpoczął się majowy sezon egzaminów dojrzałości. W najbliższy poniedziałek chętni podejdą do nieobowiązkowej części rozszerzonej z języka polskiego. Następnego dnia, we wtorek, wszyscy zmierzą się z matematyką. Egzaminy maturalne potrwają do 25 maja. W Zielonej Górze za pióra chwyciło w tym roku 1773 uczniów, w Gorzowie 1560. W całym województwie mamy w tym roku 8,3 tys. maturzystów. Wyniki matur poznają pod koniec czerwca.