http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Amerykański muzyk posiedzi u nas

msw
2005-11-15, ostatnia aktualizacja 2005-11-16 00:00

Krośnieński sąd zdecydował, że amerykański muzyk, który jest podejrzany o napad na taksówkarza pozostanie w areszcie

Sędziowie z Krosna Odrzańskiego przychylili się do wniosku prokuratorów, o tymczasowe aresztowanie amerykańskiego wokalisty z zespołu metalowego Mortician. Will R. w niedzielę zamówił spod zielonogórskiego dworca zamówił kurs do Berlina. W drodze zaatakował taksówkarza. Miał zadać mu cios nożem. Rana okazała się niegroźna. Muzyk zabrał kierowcy telefon, a kiedy ten uciekł, odjechał jego taksówką.

Prokuratorzy oprócz rozboju, chcą także oskarżyć gitarzystę o napaść na policjantów, którzy zatrzymali go na granicy w Świecku. - Ponieważ podejrzany nie posiada na terenie RP stałego miejsca zamieszkania ani pobytu, zastosowanie izolacyjnego środka zapobiegawczego uzasadnione jest potrzebą zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania - tłumaczy Kazimierz Rubaszewski z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Ocena:

słabe

nic specjalnego

dobre

bardzo dobre

znakomite

0

0 głosów