Po napadach na kobiety, miasto ogarnął strach

Rozmawiała Maja Sałwacka
2010-02-04 , aktualizacja: 04.02.2010 19:00
A A A Drukuj
Po serii napadów na kobiety po Zielonej Górze krąży wiele mrożących krew w żyłach plotek. Jak odróżnić prawdę o fikcji?
*Beata Zbańska, psycholog, koordynator zespołu psychologów w KWP
*Beata Zbańska, psycholog, koordynator zespołu psychologów w KWP
Rozmowa z Beatą Zbańską

Maja Sałwacka: Skąd bierze się ta psychoza?

Beata Zbańska, psycholog, koordynator zespołu psychologów w Komendzie Wojewódzkiej Policji: Gwałty, okaleczenia, to przestępstwa, które bezpośrednio zagrażają naszemu życiu i zdrowiu. To naturalne, że słysząc o napadach boimy się. Niestety plotki nakręcają tę spiralę strachu. Dlaczego powstają? Osoby, które dobudowują przekoloryzowane historie, dodające brutalne szczegóły, mogą poczuć się ważne. Liczą, że znajdą się w centrum uwagi. Czują, że wzrasta ich znaczenie społeczne, bo ofiarują nam cenne informacje.

Wszyscy ulegamy plotkom?

- Tu nie ma znaczenia ani wykształcenie, ani społeczny status. Możemy robić to nieświadomie powtarzając niesprawdzone, zasłyszane gdzieś informacje. A potem plotka żyje własnym życiem. Kolejne osoby przekazując ją dalej dodają coś od siebie, lub przekręcają słowa. Psychozę wzmaga także nazwanie napastników przez media żargonowymi określeniami: "wampir", "Kuba Rozpruwacz". Takie słowa niosą ze sobą duży ładunek emocjonalny. Wzmagają strach.

Media nie powinny pisać o gwałcicielach?

- Powinny. Choćby po to, aby przestrzec mieszkańców. Ale informacje podawane w mediach powinny być rzetelne, a nie przekoloryzowane. Chodzi o to, aby zawierały pomocne informacje o tym, jak mamy się zachowywać, dopóki napastnicy nie zostaną zatrzymani przez policję.

No właśnie, jak mamy się zachowywać w takiej sytuacji?

- Trzeba być ostrożnym, ale nie popadać w panikę. Nie wracać samej po zmroku, unikać odizolowanych miejsc. Być także czujnym. Obserwować, czy ktoś za nami nie idzie, nie śledzi, nie przyśpiesza kroku albo czy nie skręca w naszą alejkę. Lepiej puśćmy go przodem.

No tak, ale w mieście panuje już psychoza strachu. Facet palący papierosa i rozglądający się na boki, już wygląda podejrzanie.

- Dlatego powinniśmy spełnić pierwszy warunek - unikać odludnych miejsc. Wtedy nawet przy „takim” facecie będziemy czuć się bezpiecznie. Kobieta nie powinna wychodzić z domu sama.

Czy napastnik to typowy gwałciciel czy raczej psychopata, który chce mieć władzę na kobietami?

- Tego na razie jasno nie możemy określić. Analizujemy motywy sprawców, badamy ślady.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów