Są nowe rysopisy podejrzanych o gwałty
2010-02-07
, aktualizacja: 07.02.2010 16:51
Kto napada na zielonogórzanki? Śledztwo trwa, a prokuratorzy apelują do policji o więcej patroli
ZOBACZ TAKŻE
- Zielona Góra szuka bestii (10-02-10, 01:00)
- "Jest wszędzie": Zielona Góra szuka bandyty (10-02-10, 08:27)
- Po napadach na kobiety, miasto ogarnął strach (04-02-10, 19:00)
- Napad w Świdnicy. Czy to ten sam sprawca? (03-02-10, 17:18)
- Uwaga! Seria brutalnych napadów na kobiety (27-01-10, 15:57)
- Szukamy zbirów, którzy pocięli twarz kobiecie (25-01-10, 18:35)
Zielonogórscy prokuratorzy pod kierownictwem swojego szefa Jana Wojtasika odbyli specjalną odprawę. Wezwali do siebie policjantów kierujących śledztwem. Prokurator okręgowy nakazał policjantom skrupulatną weryfikację wszystkich zgromadzonych dowodów. Mają w niej im pomóc biegli specjaliści.
- Prokurator wskazał kierunki zlecania biegłym i przeprowadzenia przez nich stosownych ekspertyz. Nawiązaliśmy już współpracę z ekspertami specjalizującymi się w badaniu przestępczości na tle seksualnym - przyznaje Alina Dobrowolska z prokuratury okręgowej. Prokurator poprosił także policjantów o wzmocnienie bezpieczeństwa obywateli - czyli o większą liczbę patroli w parkach, na osiedlach i przede wszystkim w miejscach, gdzie gwałciciel już raz zaatakował. Po drugie, prokurator upomniał policjantów, by nie bagatelizowali żadnego sygnału od mieszkańców. Mają sprawdzać każdy. Niestety, wcześniej zdarzyło się już dwukrotnie.
- Aktualnie może być mowa o pięciu podobnych zdarzeniach, brutalnych napadach na kobiety na tle seksualnym w Zielonej Górze oraz jednym w podzielonogórskiej Świdnicy - opowiada prokurator Dobrowolska. Śledczy przyznają, że bandyta używa ostrego, niebezpiecznego narzędzia. W czterech przypadkach sprawca zaatakował od tyłu idące kobiety. Próbował je przewrócić. Tak było 9 stycznia przy ul. Ułańskiej (ok. godz. 5 rano), 19 stycznia przy ul. Chmielnej (ok. godz. 21) oraz 21 i 22 stycznia w okolicach ul. Zachodniej i Zawadzkiego (pomiędzy godz. 15-16.30). Ofiary to kobiety w wieku 16-32 lata. W dwóch przypadkach wyprowadzały psy na spacer. Tak było w piątym przypadku, w miniony wtorek (ok. godz. 15) w podzielonogórskiej Świdnicy. Bandyta napadł na 16-latkę, która spacerowała z psem po parku. Zaatakował ją od tyłu, zarzucając jej na głowę ubranie. Dziewczynce przyszedł z pomocą brat. W czwartek wieczorem gwałciciel miał zaatakować kolejny raz przy ul. Anieli Krzywoń. Kobieta prysnęła mu gazem w oczy.
Śledczy opracowali kolejne dwa portrety pamięciowe. Nadal nie mają pewności, że napastnik to jedna i ta sama osoba. Z zeznań kobiet wynika, że sprawcy różnią się od siebie wiekiem. Jednak w obu przypadkach mężczyźni atakują, by zgwałcić. Jeden z nowych portretów przedstawia mężczyznę z pierwszego opracowanego portretu, ale tym razem mężczyzna nie ma blizn na twarzy i ma założoną czapkę na głowę. Drugi mężczyzna wg śledczych ma charakterystyczny szeroki, garbaty nos. Na palcu nosi srebrną obrączkę. W sobotę policjanci przywieźli na zielonogórską komendę kilku mężczyzn, którzy odpowiadali podanym rysopisom. Niestety poszkodowane nie rozpoznały w żadnym z nich sprawcy. Po sprawdzeniu alibi, mężczyźni wrócili do domów.
Portrety podejrzanych o napady
Rysopis1
był - Zdjęcie 1. Cechy charakterystyczne poszukiwanego to ciemna oprawa oczu, krzaczaste brwi oraz liczne blizny po trądziku na twarzy. Mężczyzna ubrany był: w ciemną kurtkę ze ściągaczem sięgającą do pasa, oraz z kapturem obszytym futerkiem, w ciemnego koloru spodnie dżinsowe, oraz szalik koloru biało - czerwonego.
Rysopis 2
Wiek ok. 20-25 lat, wzrost ok. 185 cm, sylwetka szczupła, twarz prostokątna (w szpic), cera jasna, oczy duże, ciemna oprawa oczu, nos wąski, usta cienkie. Cecha charakterystyczna - wystające kości policzkowe. Ubrany był w ciemną czapkę wełnianą, czarną kurtkę długości 3/4, czarne dresowe spodnie, czerwone buty sportowe z białym napisem "nike".
Rysopis 3
Wiek ok. 35-40 lat, wzrost ok. 180-185 cm, sylwetka normalna, twarz owalna, gładka, bez zarostu. Włosy prawdopodobnie ciemne. Oczy czarne lub brązowe, małe, głęboko osadzone. Brwi ciemne i grube. Znaki szczególne: mocno garbaty i szeroki nos. Usta wąskie. Ubrany był w kurtkę puchową jasnozielonego koloru, dżinsy, niebieską czapkę z białym napisem "nike".
- Prokurator wskazał kierunki zlecania biegłym i przeprowadzenia przez nich stosownych ekspertyz. Nawiązaliśmy już współpracę z ekspertami specjalizującymi się w badaniu przestępczości na tle seksualnym - przyznaje Alina Dobrowolska z prokuratury okręgowej. Prokurator poprosił także policjantów o wzmocnienie bezpieczeństwa obywateli - czyli o większą liczbę patroli w parkach, na osiedlach i przede wszystkim w miejscach, gdzie gwałciciel już raz zaatakował. Po drugie, prokurator upomniał policjantów, by nie bagatelizowali żadnego sygnału od mieszkańców. Mają sprawdzać każdy. Niestety, wcześniej zdarzyło się już dwukrotnie.
- Aktualnie może być mowa o pięciu podobnych zdarzeniach, brutalnych napadach na kobiety na tle seksualnym w Zielonej Górze oraz jednym w podzielonogórskiej Świdnicy - opowiada prokurator Dobrowolska. Śledczy przyznają, że bandyta używa ostrego, niebezpiecznego narzędzia. W czterech przypadkach sprawca zaatakował od tyłu idące kobiety. Próbował je przewrócić. Tak było 9 stycznia przy ul. Ułańskiej (ok. godz. 5 rano), 19 stycznia przy ul. Chmielnej (ok. godz. 21) oraz 21 i 22 stycznia w okolicach ul. Zachodniej i Zawadzkiego (pomiędzy godz. 15-16.30). Ofiary to kobiety w wieku 16-32 lata. W dwóch przypadkach wyprowadzały psy na spacer. Tak było w piątym przypadku, w miniony wtorek (ok. godz. 15) w podzielonogórskiej Świdnicy. Bandyta napadł na 16-latkę, która spacerowała z psem po parku. Zaatakował ją od tyłu, zarzucając jej na głowę ubranie. Dziewczynce przyszedł z pomocą brat. W czwartek wieczorem gwałciciel miał zaatakować kolejny raz przy ul. Anieli Krzywoń. Kobieta prysnęła mu gazem w oczy.
Śledczy opracowali kolejne dwa portrety pamięciowe. Nadal nie mają pewności, że napastnik to jedna i ta sama osoba. Z zeznań kobiet wynika, że sprawcy różnią się od siebie wiekiem. Jednak w obu przypadkach mężczyźni atakują, by zgwałcić. Jeden z nowych portretów przedstawia mężczyznę z pierwszego opracowanego portretu, ale tym razem mężczyzna nie ma blizn na twarzy i ma założoną czapkę na głowę. Drugi mężczyzna wg śledczych ma charakterystyczny szeroki, garbaty nos. Na palcu nosi srebrną obrączkę. W sobotę policjanci przywieźli na zielonogórską komendę kilku mężczyzn, którzy odpowiadali podanym rysopisom. Niestety poszkodowane nie rozpoznały w żadnym z nich sprawcy. Po sprawdzeniu alibi, mężczyźni wrócili do domów.
Portrety podejrzanych o napady
Rysopis1
był - Zdjęcie 1. Cechy charakterystyczne poszukiwanego to ciemna oprawa oczu, krzaczaste brwi oraz liczne blizny po trądziku na twarzy. Mężczyzna ubrany był: w ciemną kurtkę ze ściągaczem sięgającą do pasa, oraz z kapturem obszytym futerkiem, w ciemnego koloru spodnie dżinsowe, oraz szalik koloru biało - czerwonego.
Rysopis 2
Wiek ok. 20-25 lat, wzrost ok. 185 cm, sylwetka szczupła, twarz prostokątna (w szpic), cera jasna, oczy duże, ciemna oprawa oczu, nos wąski, usta cienkie. Cecha charakterystyczna - wystające kości policzkowe. Ubrany był w ciemną czapkę wełnianą, czarną kurtkę długości 3/4, czarne dresowe spodnie, czerwone buty sportowe z białym napisem "nike".
Rysopis 3
Wiek ok. 35-40 lat, wzrost ok. 180-185 cm, sylwetka normalna, twarz owalna, gładka, bez zarostu. Włosy prawdopodobnie ciemne. Oczy czarne lub brązowe, małe, głęboko osadzone. Brwi ciemne i grube. Znaki szczególne: mocno garbaty i szeroki nos. Usta wąskie. Ubrany był w kurtkę puchową jasnozielonego koloru, dżinsy, niebieską czapkę z białym napisem "nike".
- 1 komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów
-
Są nowe rysopisy podejrzanych o gwałty
blorfin
09.02.10, 08:37
XXI wiek! aparaty za 150 zl rozpoznają rysy twarzy. Kazdy sklada zdjecia do dowodów - co to za problem zapuścić sotf niech porównuje rysy twarzy z bazą danych fotek w dowodach - nawet dla »
Najczęściej czytane24 htydzień





