Prokuratorzy znają już geny gwałciciela

Maja Sałwacka
2010-02-15 , aktualizacja: 15.02.2010 18:04
A A A Drukuj
Aż 200 policjantów czeka gotowych, by ruszyć w pościg za bandytą. Śledczy znają DNA gwałciciela z Leśniowa Wielkiego. Typują teraz osoby, których profil genetyczny chcieliby porównać
Krosno Odrzańskie, 12 lutego. Policja przeczesuje teren w poszukiwaniu bandyty, ktory napada na kobiety
Fot. Kosma Zatorski / Agencja Gazeta
Krosno Odrzańskie, 12 lutego. Policja przeczesuje teren w poszukiwaniu bandyty, ktory napada na kobiety
Od 9 stycznia sprawca (lub sprawcy) terroryzuje Zieloną Górę i okolice. Trzy kobiety zgwałcił. Pozostaje nieuchwytny, choć szuka go cały lubuski garnizon, a portrety pamięciowe zna już każdy mieszkaniec regionu .

I choć do tej pory mówiło się o 10 napadach, policjanci wczoraj zweryfikowali wszystkie przypadki, i ich zdaniem tylko sześć można wiązać z jednym, seryjnym gwałcicielem.

- Zdarzenia we Wschowie i Lubsku - kobiety napadnięto na klatkach schodowych - wykluczyliśmy ze względu na brak cech wspólnych z poprzednimi zdarzeniami. Wykluczono też zdarzenie z Zielonej Góry, które miało miejsce w nocy 5 lutego br. przy ul. Anieli Krzywoń [mężczyzna chwycił kobietę za ramię, a ona prysnęła mu w oczy gazem - red] - opowiada Agata Sałatka z lubuskiej komendy.

Prokuratorzy znają już profil genetyczny sprawcy ostatniego gwałtu w Leśniowie Wielkim. Badania wykonali specjaliści z laboratorium kryminalistycznego we Wrocławiu. - Oznacza to, że dysponujemy „genetycznym odciskiem palca” sprawcy. Zostanie on porównany z profilem genetycznym każdej zatrzymanej osoby - komentuje Alina Dobrowolska z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, nadzorującej śledztwo napadów na kobiety. Dzięki temu będzie można jednoznacznie wykluczyć lub wskazać sprawcę przestępstwa.

Materiał genetyczny ma przynieść przełom w śledztwie. Po tzw. badaniu przesiewowym pozwoli wytypować krąg mężczyzn z okolic, gdzie odnotowano napady.

- Policjanci na bieżąco typują osoby, które mogły mieć coś wspólnego z napadami, i pobierają od nich materiał genetyczny. Niestety, wyselekcjonowanie ich DNA trwa kilka dni, w przypadku większej liczby zleceń nawet kilkanaście - tłumaczy prokurator Dobrowolska.

Na razie śledczy nie informują, czy DNA gwałciciela z Leśniowa Wielkiego odpowiada profilowi wyselekcjowanemu ze śladów pobranych z wcześniejszych miejsc napadów i gwałtów. Nadal nie można potwierdzić, że zrobił to gwałciciel, który wcześniej napadał na zielonogórzanki.

- Choć laboratorium kryminalistyczne priorytetowo traktuje wszystkie zlecenia związane z naszym śledztwem, na wyniki musimy poczekać. Nie możemy na razie ani wykluczyć, ani potwierdzić, że mężczyzna z Leśniowa uczestniczył w poprzednich napadach - przyznaje Dobrowolska. Wiadomo już także, że porzucony samochód, który odnaleźli policjanci kilka godzin po dokonaniu ostatniego gwałtu, nie ma związku ze sprawą. Śledczy nadal poszukują samochodu w białym kolorze, volkswagena golfa lub opla corsy; cecha charakterystyczna - niebieskie nadproża.

Tymczasem lubuski komendant policji zarządził stan podwyższonej gotowości. - Oznacza to, że na wezwanie dowódcy operacji błyskawicznie stawi się dodatkowo do służby 200 policjantów - tłumaczy Agata Sałatka. - Codziennie policjanci otrzymują i wnikliwie sprawdzają po kilkadziesiąt sygnałów od mieszkańców Zielonej Góry i okolic, a także setki informacji z całej Polski. Społeczeństwo nam pomaga - mówi nadkomisarz.

Śledczy przestrzegają jednak przed robieniem głupich żartów. Np. mieszkanka Gubina w sobotę postawiła na nogi pół lubuskiego garnizonu twierdząc, że jest kolejną ofiarą napadu. Chcąc z domowego przyjęcia pozbyć się natręta, zaalarmowała policję. Tłumaczyła, że napadł ją mężczyzna podobny do tego z portretu pamięciowego. Kobiecie za wprowadzanie w błąd śledczych grozi do dwóch lat więzienia, a także pokrycie kosztów akcji.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów