Centrala bada: Gwałciciel jeden, czy kilku?

Maja Sałwacka
2010-02-16 , aktualizacja: 16.02.2010 18:18
A A A Drukuj
Śledczy z Prokuratury Krajowej przyjrzą się śledztwu prowadzonemu w sprawie gwałtów w Zielonej Górze i okolicach. Mają ocenić m.in., czy mamy do czynienia z seryjnym gwałcicielem.
Od ponad miesiąca gwałciciel (bądź gwałciciele) terroryzuje Zieloną Górę i okolice. Trzy kobiety zgwałcił, kolejne trzy okaleczył. Zachodzi kobiety od tyłu, przewraca na ziemię i przykłada do szyi nóż lub brzytwę. Tnie ofiarom twarze, nogi. Ofiary mają od 16 do 40 lat. Prokuratorzy znają już profil genetyczny sprawcy, który zaatakował kobiety w Zielonej Górze. "Genetyczny odcisk palca" będzie porównywany z materiałem genetycznym każdej zatrzymanej osoby. Lubuski komendant policji zarządził stan podwyższonej gotowości. Tymczasem Edward Zalewski, prokurator krajowy wyznaczył dwóch śledczych z Prokuratury Krajowej, by przejrzeli jeszcze raz akta spraw. Mają ustalić, czy mamy do czynienia z seryjnym gwałcicielem.

Śledztwo nadzoruje także Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze. - W ramach rutynowego postępowania zarówno prokurator krajowy, jak i okręgowy prowadzą nadzór nad śledztwami. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - tłumaczy Alfred Staszak, zastępca prokuratora okręgowego w Zielonej Górze.

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy