Lubuszanie nie oddają długów na czas

Maja Sałwacka
2010-03-10 , aktualizacja: 12.03.2010 14:26
A A A Drukuj
Finansiści ostrzegają, że Lubuszanie mają ogromny problem z oddawaniem długów. Co szesnasty mieszkaniec ociąga się ze zwrotem pożyczki. Smutną statystykę zaniża Gorzów, który znalazł się w trójce najgorszych miast w Polsce
Najświeższy raport dotyczący spłacania długów opracowało Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Raport porównuje wszystkie województwa, a także kilkanaście największych miast - w tym Zieloną Górę i Gorzów. Eksperci skupili się głównie na nieterminowym spłacaniu długów, zaległościach w opłacaniu rachunków, ociąganiu się z uiszczaniem opłat za szkołę czy w końcu płaceniem podatków.

Lubuskie znajduje się na szczycie tabeli nierzetelnych klientów. Co 16 mieszkaniec naszego województwa ma problem z wywiązaniem się z zobowiązań. Wyprzedza nas jedynie Zachodniopomorskie, gdzie taki kłopot ma co 15 osoba. Trzecie miejsce w rankingu zajmuje Kujawsko-Pomorskie.

Najbardziej obowiązkowi są natomiast mieszkańcy Podkarpackiego i Świętokrzyskiego. Tam zaledwie co 37 mieszkaniec nie reguluje zaległości w terminie. W środku tabeli plasuje się porównywalne wielkością z województwem lubuskim Opolskie, gdzie zaledwie co 26. osoba ma finansowy problem.

Finansiści ostrzegają, że to właśnie Lubuszanie powinni mocno trzymać się za portfel, bo teraz o pożyczkę mogą poprosić ich bliscy, a także znajomi, którzy nie znajdą już ratunku w żadnym banku. - Lubuskie to rejon, w którym ryzyko pożyczenia pieniędzy jest jednym z największych w kraju - opowiada Agata Dorożuk z Gold Finance. Przestrzega, że miękkie serce do pożyczania rodzinie i znajomym może się źle skończyć. - Z naszych badań wynika, że gdy domowa kasa zaczyna świecić pustkami, w pierwszej kolejności Polak nie odda pieniędzy rodzinie i znajomym - tłumaczy.

W drugiej kolejności nie zapłaci rachunku za telefon, nie wniesie opłaty za komitet rodzicielski w szkole swojego dziecka. Potem do kosza wyrzuci mandaty i inne opłaty karne. Przyciśnięty do muru przestanie płacić za mieszkanie i spłacać raty zaciągniętego kredytu gotówkowego. - Najsumienniej spłacamy alimenty oraz raty kredytów mieszkaniowych czy samochodowych - opowiada Dorożuk.

Liczba osób, które mają problemy ze zwrotem gotówki, z roku na rok rośnie. Jeszcze dwa lata temu odsetek takich osób w Lubuskiem wynosił 4,7 proc., dziś sięga 6 proc.

Sporą wpływ na kiepski ogólny wynik Lubuskiego mają mieszkańcy Gorzowa. Tu odsetek nierzetelnych klientów sięga 7 proc. i wybiega mocno ponad średnią wojewódzką. Gorzów zajmuje niechlubne trzecie miejsce w kraju w kategorii dużych miast. Gorzej wypadają tylko Olsztyn (10 proc.) i Katowice (9,1 proc). Zielona Góra zajmuje środek tabeli (5,6 proc., poniżej średniej). Najmniejsze problemy mają rzeszowianie i białostoczanie (ok. 3 proc.). W Poznaniu i Wrocławiu mieszka 5 proc. nierzetelnych klientów.

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Lubuszanie nie oddają długów na czas wojtekijola 11.03.10, 00:04

    Miałem wątpliwości kto to są Lubuszanie więc sprawdziłem w Wikipedii:"Lubuszanie – jedno z plemion lechickich, zamieszkujące od ok. 900 r. obabrzegi środkowego biegu Odry, na południe »

  • Re: Lubuszanie nie oddają długów na czas strusi_ogon 11.03.10, 09:33

    No właśnie też tak czytam, czytam i nie kapuję. Co mają Lubuszanie, którzyzaniknęli kilkaset lat temu do tego, że mieszkańcy Gorzowa nie oddają długów naczas? Może autor nam zechce wyjaśnić?»