Sąd: to co że nie widać biletu parkingowego
2010-03-21
, aktualizacja: 21.03.2010 18:57
Prokuratorzy i sąd podważyli prawo zielonogórskich radnych, które zakłada, że niepozostawienie biletu parkingowego w widocznym miejscu jest jednoznaczne z jego brakiem
Pan Andrzej, mieszkaniec Dolnośląskiego, kilka miesięcy temu przyjechał do Zielonej Góry. Jeszcze nie wiedział, że spotka go przykra niespodzianka.
Zaparkował auto w śródmieściu, w strefie płatnego parkowania. Kupił bilet i położył na kokpit. Gdy zamykał drzwi, kartka z opłatą sfrunęła na podłogę. Pan Andrzej nie zauważył.
Nadzorcy z ZGKiM, wlepili mężczyźnie 50 zł mandatu za brak biletu. Kierowca próbował wyjaśnić sprawę w biurze ZGKiM. Tłumaczył, że kupił bilet, ale wiatr spłatał mu figla. Pokazywał kupon. Bez skutku. Usłyszał, że sam jest sobie winien. - Bilet ma być widoczny, inaczej mandat, takie jest prawo.
Kierowca odwołał się do prezydenta miasta. Janusz Kubicki odrzucił wniosek. - W świetle zapisów uchwały nie ma znaczenia czy bilet parkingowy był wykupiony czy nie, jeżeli był on w miejscu niewidocznym, to opłata dodatkowa w obu przypadkach jest jednakowa i wynosi 50 zł - odpisał prezydent.
Kierowca nie dał za wygraną. Napisał skargę do prokuratury. Uznał, że miasto łamie prawo. Prokuratorzy przejrzeli zielonogórską uchwałę z 2006 r. I wsparli pana Andrzeja.
Dwa miesiące temu wysłali do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zażalenie. Kilka dni temu sąd stwierdził nieważność uchwały w części dotyczącej paragrafu 16 ust. 3.
- Zakwestionowany przepis dotyczy sytuacji, w której umieszczenie dowodu opłaty w miejscu niewidocznym lub w sposób uniemożliwiający bezpośredni odczyt z zewnątrz pojazdu traktuje się jako postój nieopłacony. Przyjęcie przez radnych powyższej regulacji stanowi istotne naruszenie prawa ustawy o samorządzie gminnym. Wyłącza stosowanie w stosunku do opłat dodatkowych zasady prawdy obiektywnej oraz zasady uwzględniania interesu obywateli. Niewyłożenie biletu nie jest równoznaczne z niezakupieniem biletu - tłumaczy prokurator Tomasz Świstak z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Co to oznacza dla kierowców? Czy wyrok może oznaczać bezkarność, jeśli nie wykupimy biletu? Nie. Pozostałe zapisy uchwały są zgodne z prawem i nadal obowiązują. Za postój w strefie ścisłego centrum miasta musimy zapłacić. Powinniśmy kupić bilet, i pozostawić go w miejscu widocznym. Ale jeśli nie wypełnimy tego ostatniego nakazu, urzędnicy nie mogą upierać się, by wlepić nam mandat za brak jego wyłożenia za szybą. Sprawę wtedy powinien rozstrzygnąć sąd.
- Zdajemy sobie sprawę, że mogą znaleźć się osoby, które będą kombinować. Odkupią bilet, od "sąsiada" z parkingu, potem pokażą go w urzędzie. Ale pracownicy zakładu pobierającego opłaty nie mogą nałożyć kary, zanim nie zweryfikują, czy faktycznie zakupiono bilet. Nie można przyjąć założenia, że kara się należy tylko dlatego, bo bilet nie był widoczny - tłumaczy prokurator Świstak.
Prezydent może nie zgodzić się z wyrokiem WSA i wnieść o kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawę pana Andrzeja zbada sąd grodzki, który podejmie decyzję, czy powinien zapłacić mandat.
Zaparkował auto w śródmieściu, w strefie płatnego parkowania. Kupił bilet i położył na kokpit. Gdy zamykał drzwi, kartka z opłatą sfrunęła na podłogę. Pan Andrzej nie zauważył.
Nadzorcy z ZGKiM, wlepili mężczyźnie 50 zł mandatu za brak biletu. Kierowca próbował wyjaśnić sprawę w biurze ZGKiM. Tłumaczył, że kupił bilet, ale wiatr spłatał mu figla. Pokazywał kupon. Bez skutku. Usłyszał, że sam jest sobie winien. - Bilet ma być widoczny, inaczej mandat, takie jest prawo.
Kierowca odwołał się do prezydenta miasta. Janusz Kubicki odrzucił wniosek. - W świetle zapisów uchwały nie ma znaczenia czy bilet parkingowy był wykupiony czy nie, jeżeli był on w miejscu niewidocznym, to opłata dodatkowa w obu przypadkach jest jednakowa i wynosi 50 zł - odpisał prezydent.
Kierowca nie dał za wygraną. Napisał skargę do prokuratury. Uznał, że miasto łamie prawo. Prokuratorzy przejrzeli zielonogórską uchwałę z 2006 r. I wsparli pana Andrzeja.
Dwa miesiące temu wysłali do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zażalenie. Kilka dni temu sąd stwierdził nieważność uchwały w części dotyczącej paragrafu 16 ust. 3.
- Zakwestionowany przepis dotyczy sytuacji, w której umieszczenie dowodu opłaty w miejscu niewidocznym lub w sposób uniemożliwiający bezpośredni odczyt z zewnątrz pojazdu traktuje się jako postój nieopłacony. Przyjęcie przez radnych powyższej regulacji stanowi istotne naruszenie prawa ustawy o samorządzie gminnym. Wyłącza stosowanie w stosunku do opłat dodatkowych zasady prawdy obiektywnej oraz zasady uwzględniania interesu obywateli. Niewyłożenie biletu nie jest równoznaczne z niezakupieniem biletu - tłumaczy prokurator Tomasz Świstak z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Co to oznacza dla kierowców? Czy wyrok może oznaczać bezkarność, jeśli nie wykupimy biletu? Nie. Pozostałe zapisy uchwały są zgodne z prawem i nadal obowiązują. Za postój w strefie ścisłego centrum miasta musimy zapłacić. Powinniśmy kupić bilet, i pozostawić go w miejscu widocznym. Ale jeśli nie wypełnimy tego ostatniego nakazu, urzędnicy nie mogą upierać się, by wlepić nam mandat za brak jego wyłożenia za szybą. Sprawę wtedy powinien rozstrzygnąć sąd.
- Zdajemy sobie sprawę, że mogą znaleźć się osoby, które będą kombinować. Odkupią bilet, od "sąsiada" z parkingu, potem pokażą go w urzędzie. Ale pracownicy zakładu pobierającego opłaty nie mogą nałożyć kary, zanim nie zweryfikują, czy faktycznie zakupiono bilet. Nie można przyjąć założenia, że kara się należy tylko dlatego, bo bilet nie był widoczny - tłumaczy prokurator Świstak.
Prezydent może nie zgodzić się z wyrokiem WSA i wnieść o kasację do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Sprawę pana Andrzeja zbada sąd grodzki, który podejmie decyzję, czy powinien zapłacić mandat.
- 16 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
-
uczciwsze były parkomaty
fackir
22.03.10, 11:03
płaciłeś np. za pól godzinki i nie biegałeś szukając miejsca gdzie kupić"bilet". czasami można sie było załapać na chwilkę jak ktoś wcześniejpojechał.... obecny system jest zbyt wygodny dla »
-
Sąd: to co że nie widać biletu parkingowego
draconuss
22.03.10, 14:25
Miałem taką samą sytuację. Kupiłem bilet. Zamykając drzwi bilet odwrócił sie na drugą stronę (nie spadł). Zapłaciłem karę i odwołałem się, ale na ciaganie po sądach za 50 PLN nie miałem już »
-
Sąd: to co że nie widać biletu parkingowego
kirke18
22.03.10, 14:38
Przede wszystkim należy zacząć od tego, że "madat za parkowanie" to nie mandat, ale nałożona opłata dodatkowa za brak opłaty za parkowanie (biletu, abonamentu) i kiedy powstaje?Jest »
Najczęściej czytane24 htydzień





