Władza sięga po miecz. Broni przed zgorszeniem

Dariusz Barański
2010-06-28 , aktualizacja: 28.06.2010 17:09
A A A Drukuj
Adam i Ewa - fragment fresku Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej Adam i Ewa - fragment fresku Michała Anioła z Kaplicy Sykstyńskiej
Lewicowy prezydent Zielonej Góry prześciga w pruderii papieża Pawła IV, który golasom na Sykstynie kazał domalować majtki - pisze Dariusz Barański
Obskurantyzm i pruderia jak się okazuje są ponadczasowe i niezależne od światopoglądowych podziałów. Tak jak w Gorzowie kilkanaście lat temu, tak i teraz w Zielonej Górze: wystarczy, że artysta pokaże rzeźbę z odsłoniętym przyrodzeniem, a władza sięga po miecz, aby chronić maluczkich przed zgorszeniem.

W Gorzowie w latach 90. zgorszenie budził żelazny "Śfinster", rzeźba Zbigniewa Frączkiewicza, która wywołała wręcz wojnę światopoglądową. Prawica wzięła sobie za punkt honoru usunięcie golasa, lewica z liberałami broniła wolności artystycznej wypowiedzi. "Śfinster" był wywożony pod osłoną nocy, rozbijany przez wandali, okaleczany. W odwecie inni wandale bezcześcili krzyż na Schodach Donikąd. W tej religijnej wojnie przyrodzenie "Śfinstera" było jedynie tym, czym zamach w Sarajewie dla wojny światowej. Gdy politycy zajęli się czym innym, to i siusiak przestał bulwersować.

Porównanie afery wokół zielonogórskich nagich gimnastyków z wojną o gorzowskiego "Śfinstera" pokazuje, że w polityce i światopoglądzie zdecydowanie tempora mutantur. Maluczcy nadążyć nie mogą. Oto dziś prawica z kpiarską, wręcz libertyńską nonszalancją kreuje się na obrońcę wolności w sztuce. A lewicowy prezydent prześciga w pruderii papieża Pawła IV, który golasom na Sykstynie kazał domalować majtki. I każe kastrować rzeźbę.

W swym inkwizycyjnym zapale prezydent Kubicki miał paru słynnych prekursorów. Warto tu jednak przypomnieć pewnego pracownika OSiR, który po procesji Bożego Ciała dokonał siekierką zamachu na męskość "Śfinstera". Motyw? - Po prostu ja jako polski katolik zaprotestowałem, że nam tu masoneria wchodzi i golasy stawia - tłumaczył. Żelazny siusiak oparł się siekierce, ale "Śfinster" do dziś nosi bliznę po nieudanym zamachu.

Gimnastyk spod aquaparku miał mniej szczęścia i nic mu już nie odstaje. Upodobnił się pod tym względem do swej partnerki. I to poniekąd zgodne z dawną socjalistyczną moralnością, bo niegdyś przecież marksistowscy decydenci konsekwentnie kierowali się w sztuce dość patriarchalnymi, burżuazyjnymi zasadami: ciało kobiece ewentualnie tak, nagi mężczyzna absolutnie nie. Wygląda na to, że prezydent Zielonej Góry nadal hołduje tym socrealistycznym regułom.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów