A za Odrą przystanek Niemcy

db
2010-07-29 , aktualizacja: 29.07.2010 17:27
A A A Drukuj
Kostrzyn leży na polsko-niemieckiej granicy. A ponieważ wraz z przystąpieniem Polski do strefy Schengen granica przestała być jakakolwiek barierą, kraina za Odrą stoi otworem.
Kostrzyn niegdyś był sporym miastem, które oddziaływało na najbliższą okolicę. Po wojnie całe miasto znalazło się po polskiej stronie i dlatego Kostrzyn nie ma swojego niemieckiego bliźniaka, jak np. Słubice, Zgorzelec czy Gubin. W bliskim sąsiedztwie nie ma też innego większego miasta. Tuż za Odrą leży jedynie niewielka miejscowość graniczna Kuestrin-Kietz, właściwie wioska, która kiedyś należała do przedmieścia dawnego Kostrzyna.

Pierwsza większa miejscowość to Seelow, oddalone od Kostrzyna o 20 km. Liczy około 5,5 tys. mieszkańców i jest stolicą powiatu Märkisch - Oderland (Marchia Odrzańska). Znane jest głównie z bitwy o Wzgórza Seelowskie. W tej bitwie armia Żukowa otworzyła drogę na Berlin (do Berlina jest stąd około 60 km), ponosząc przy tym ogromne straty. Już w listopadzie 1945 r. odsłonięto w Seelow pomnik upamiętniający bitwę. Pomnik, cmentarz poległych żołnierzy i muzeum bitwy znajduje się przy Küstriner Straße, przy wjeździe do miasta od strony Kostrzyna.

W muzeum wystawione są mundury niemieckie i sowieckie, wyposażenie wojskowe, fotografie. Można obejrzeć filmy dokumentalne opowiadające o bitwie w języku niemieckim, angielskim, rosyjskim, francuskim i polskim. Muzeum czynne jest oprócz poniedziałków w godz. 10-17. Obecnie w muzeum czynne są wystawy: "Cena wolności. Polacy na frontach II wojny" oraz "Współpraca dla zwycięstwa" o współdziałaniu Związku Radzieckiego i USA w latach 1941-1945.

W Seelow poza zwiedzaniem muzeum jest też okazja do zakupów np. w niewielkim centrum handlowym leżącym tuż za miastem w kierunku Berlina. Seelow jest dobrym celem na małą wycieczkę rowerową, stąd też można pojechać do pobliskich miejscowości Gusow, z zamkiem, zabytkowym parkiem lub do Neuhardenbergu, gdzie w pałacu i parku odbywają się koncerty.

Jeśli zamiast jechać od granicy do Seelow, skręcimy w lewo pojedziemy wzdłuż Odry w kierunku Frankfurtu, trafimy do miejscowości Lebus (Lubusz), ta niewielka miejscowość, choć położona w Niemczech jest historyczną stolicą ziemi lubuskiej. Jest tu muzeum, można też z wysokiego brzegu podziwiać widoki na dolinę Odry. Okolice Lebus słyną też w Niemczech z małego niepozornego kwiatka miłka wiosennego, po niemiecku nazywanego Adonisroeschen, czyli różą Adonisa. Gdy na wiosnę wzgórza nadodrzańskie zakwitają, do Lebus przyjeżdżają całe autokary turystów.

Największym niemieckim miastem w pobliżu Kostrzyna jest Frankfurt nad Odrą - około 30 km na południe wzdłuż Odry. Nie jest to może metropolia, ale miasto ma Uniwersytet Europejski Viadrina, i podobnie jak położone na drugim brzegi Słubice, żyje studentami. Są tu również centra handlowe, kafejki i trochę zabytków, m.in. kościół Mariacki z wyjątkowymi, cennymi witrażami, które całkiem niedawno powróciły do Frankfurtu z magazynów rosyjskiego Ermitażu.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos