Krótki film o potrąceniu

Kosma Zatorski
08.05.2011 , aktualizacja: 08.05.2011 22:55
A A A Drukuj
Potrącenie pieszych na pasach - zdaniem krośnieńskiej prokuratury - nie czyni potrąconych ofiarami, a sprawca nie staje się winowajcą
Policja
Fot. Sebastian Rzepiel / AG
Policja
Aktorskie gwiazdy Katarzyna Figura i Tomasz Kot spacerowali ulicami Krosna Odrzańskiego przy okazji nagrywania scen do filmu "Yuma". Przyjazd ekipy filmowej na przełomie marca i kwietnia był dla mieszkańców wydarzeniem. Zbieg wypadków sprawił, że dla dwojga młodych ludzi okazał się wydarzeniem nieomal tragicznym.

Pani Katarzyna, mieszkanka Krosna, 1 kwietnia późnym wieczorem spacerowała ulicami miasta. Gdy przechodziła ze znajomym przez przejście dla pieszych przy ul. Poznańskiej, wjechał w nich samochód. - Oboje straciliśmy przytomność. Ktoś z przechodniów wezwał policję i pogotowie. Kolega miał złamaną nogę, ja zaś z obrażeniami głowy trafiłam do szpitala, gdzie nałożono mi kilka szwów - opowiada dziewczyna. Nie była ubezpieczona, więc musi teraz pokryć koszty wizyty - około 2 tys. zł.

Sprawcą wypadku był członek ekipy filmowej. Nie stanie przed sądem ani nie straci prawa jazdy. Krośnieńska prokuratura badająca tę sprawę zdecydowała się umorzyć śledztwo. - Dlaczego? Biegli, a przede wszystkim świadek zdarzenia, który nie był związany z żadną ze stron, potwierdzili, że ci państwo wbiegli z ciemnego parku wprost pod nadjeżdżający samochód. Kierowca nie miał szansy na jakąkolwiek prawidłową reakcję. Obrażenia, których doznała ta pani, nie wymagały leczenia i zwolnienia lekarskiego dłuższego niż na siedem dni. W takim wypadku nie ma mowy o traktowaniu tego zdarzenia jako wypadku drogowego w sensie przestępstwa - tłumaczy Grzegorz Szklarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Postanowienie krośnieńskiej prokuratury nie jest jeszcze prawomocne, a obie ofiary wypadku mają prawo zapoznać się z materiałami śledztwa oraz złożyć apelację. - Na pewno to zrobimy. Jesteśmy poszkodowanymi w wypadku, a teraz robi się z nas jego sprawców - mówi pani Katarzyna.

Co może zrobić kobieta? O radę poprosiliśmy Bartosza Boberskiego, prezesa firmy Auxilia, która pomaga poszkodowanym w wypadkach w walce o odszkodowanie. - Przede wszystkim należałoby się zapoznać z treścią notatki policyjnej, gdzie wskazano, w jakich okolicznościach doszło do wypadku.

Jeżeli - jak twierdzą poszkodowani - było to na przejściu dla pieszych, kierujący pojazdem ma obowiązek zachować wzmożoną ostrożność. Znaczenie ma także prędkość, z którą jechał samochód - czy była przepisowa? To, że nie wszczęto wobec kierowcy postępowania karnego (na postanowienie o umorzeniu można złożyć zażalenie), nie ma znaczenia z punktu widzenia dochodzenia odszkodowania - wyjaśnia. W przypadku odszkodowania dla pieszych prawo cywilne stosuje zasadę ryzyka. Oznacza to, że jedynie w przypadku, kiedy wyłącznym sprawcą wypadku byli piesi, nie ma podstaw do wypłaty odszkodowania.

Podziel się

  • 9 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    37 głosów

  • Krótki film o potrąceniu piechuzg 09.05.11, 06:11

    Nie rozumiem jak można wpaść pod samochód wieczorem? Jechał 100km/h i wyjechał z zakrętu bez świateł? Czy może pieszy faktycznie ma w d.. czy jedzie coś czy nie bo on jest na zebrze i ma »