Pervis Pasco już poza składem Zastalu
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 13:08
KOSZYKÓWKA - Nie spełnił naszych oczekiwań - tak prezes zielonogórskiego Zastalu uzasadnił nagłe rozwiązanie kontraktu z amerykańskim centrem Pervisem Pasco.
ZOBACZ TAKŻE
- Prezydent dorzuci na kontrakt Ganiego (22-02-12, 14:15)
- Lawal do wzięcia, ale na innych warunkach (20-02-12, 21:52)
- Jeden krok i będziemy wszóstkowzięci (10-02-12, 20:22)
- Nemanja był i znikł. Czy wróci? (10-02-12, 10:51)
- Pervis Pasco: - Się sędziowie nie boją... (21-01-12, 13:04)
- Zastal wzmocniony Pervisem [WIDEO] (19-01-12, 18:41)
- Pervis Pasco już prawie zawodnikiem Zastalu (19-01-12, 10:24)
- Pervis Pasco - czy Zastal się szarpnie? (12-01-12, 22:09)
Pasco nie zagra w niedzielnym meczu z Kotwicą. Jego kariera w Zastalu była rekordowo krótka. W sumie wyszło, że na boiskach ekstraklasy rozegrał ledwie godzinę...
Pisaliśmy, że to gracz o dużym doświadczeniu z rekordowym w zielonogórskich warunkach kontraktem, sięgającym 12 tys. dolarów miesięcznego wynagrodzenia. Za klasę gracza ręczył serbski trener zastalowców Mihailo Uvalin. Zresztą to on wybrał sobie wzmocnienie na pozycję centra i upatrzył Amerykanina. Wprawdzie Serb nigdy nie prowadził Pasco, ale miał dobre opinie o koszykarzy z belgijskiego klubu, w którym niegdyś pracował, a kilka lat później grał w nim Pervis.
Już po pierwszych występach Amerykanina w Zastlu przylgnęła do niego niepochlebna rymowanka. Zamiast nazwiska Pasco padało słowo fiasko. I rzeczywiście umowa oraz wielkie nadzieje, że Pervis stanie się asem atutowym drużyny w walce o medale zmieniły się w fiasko. Skończyło się na trzech występach ze średnią 20 minut, 6,7 pkt i 5,7 zbiórki na mecz.
- Pasco nie spełnił naszych oczekiwań. W związku z tym postanowiliśmy zakończyć naszą współpracę. W niedzielnym meczu z Kotwicą zagramy bez Amerykanina - uzasadnił prezes klubu Rafał Czarkowski. Dlaczego rozstanie następuje teraz? - Nie chcę komentować. Może więcej powiem w przyszłym tygodniu. Dziś ważna jest niedziela i mecz z Kotwicą - wykręcał się prezes. - Po prostu rozwiązujemy kontrakt.
Jeszcze wczoraj Czarkowski zapewniał, że więcej nowych graczy w tym sezonie już nie zamierza zatrudniać. czy rozstanie z Pasco wymusi zmianę? Dynamika działań zarządców Zastalu podpowiada, że tak, ale prezes odpowiada: - Nie wiem.
Pisaliśmy, że to gracz o dużym doświadczeniu z rekordowym w zielonogórskich warunkach kontraktem, sięgającym 12 tys. dolarów miesięcznego wynagrodzenia. Za klasę gracza ręczył serbski trener zastalowców Mihailo Uvalin. Zresztą to on wybrał sobie wzmocnienie na pozycję centra i upatrzył Amerykanina. Wprawdzie Serb nigdy nie prowadził Pasco, ale miał dobre opinie o koszykarzy z belgijskiego klubu, w którym niegdyś pracował, a kilka lat później grał w nim Pervis.
Już po pierwszych występach Amerykanina w Zastlu przylgnęła do niego niepochlebna rymowanka. Zamiast nazwiska Pasco padało słowo fiasko. I rzeczywiście umowa oraz wielkie nadzieje, że Pervis stanie się asem atutowym drużyny w walce o medale zmieniły się w fiasko. Skończyło się na trzech występach ze średnią 20 minut, 6,7 pkt i 5,7 zbiórki na mecz.
- Pasco nie spełnił naszych oczekiwań. W związku z tym postanowiliśmy zakończyć naszą współpracę. W niedzielnym meczu z Kotwicą zagramy bez Amerykanina - uzasadnił prezes klubu Rafał Czarkowski. Dlaczego rozstanie następuje teraz? - Nie chcę komentować. Może więcej powiem w przyszłym tygodniu. Dziś ważna jest niedziela i mecz z Kotwicą - wykręcał się prezes. - Po prostu rozwiązujemy kontrakt.
Jeszcze wczoraj Czarkowski zapewniał, że więcej nowych graczy w tym sezonie już nie zamierza zatrudniać. czy rozstanie z Pasco wymusi zmianę? Dynamika działań zarządców Zastalu podpowiada, że tak, ale prezes odpowiada: - Nie wiem.
Cała Polska tym żyje - gorące newsy o Euro 2012 >>

- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




