Z zielonogórskiego kickboksera chcą zrobić tchórza!

Cezary Konarski
21.02.2012 , aktualizacja: 24.02.2012 16:25
A A A Drukuj
Jakub Kozera, kickbokser zielonogórskiej Gwardii szykował się do podboju światowych ringów. W Buenos Aires miał walczyć o tytuł zawodowego mistrza świata. Ale zamiast pojedynku organizatorzy walki zafundowali Polakowi inne emocje.

Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Jakub Kozera jako mistrz Polski w formule full-contact (w wadze powyżej 91 kg) po zwycięstwie nad czwartym z listy rankingowej WAKOPRO Wojciechem Jastrzębskim (Kalina Lublin) został wytypowany do zawodowej walki o mistrzostwo świata. Rywalem Jakuba Kozery miał być mistrz obu Ameryk - Argentyńczyk Ezequiel Zarate. Walka planowana była na 7 stycznia w ramach największej federacji kickboksingu WAKOPRO, stowarzyszającej jedynie związki krajowe. Walka miała składać się z 12 rund. Jednak, im bliżej było terminu wyjazdu Jakuba Kozery do Argentyny, z Buenos Aires dochodziły coraz bardziej niepokojące wieści. - Walka została przekłada dwukrotnie, mieliśmy informacje, że organizatorzy mają kłopoty finansowe - powiedział trener zielonogórskiego kickboksera Tadeusz Duda. - Ostatecznie ustalono, że walka ma się odbyć 18 lutego, ale i tak zaczęliśmy się niepokoić. A już wielkie obawy wzbudził w nas fakt długiego oczekiwania na bilety lotnicze, które organizator jest zobowiązany wysyłać. Taki zwyczaj panuje wszędzie, a my tych biletów nie otrzymaliśmy mimo interwencji organizacji WAKO i Polskiego Związku Kickboksingu. Ostatecznie kilka dni przed planowaną walką prezes naszego związku poinformował nas, że została ona odwołana. Powiedzieliśmy sobie: mówi się trudno, szkoda straconej szansy. Jednak wieści, które za chwilę otrzymaliśmy z Argentyny wprawiły nas w osłupienie.

Trzy dni przed planowana walką w regionalnym dzienniku Diario del Pilar ukazał się artykuł pod mocno krzywdzącym zielonogórskiego sportowca tytułem "El Polaco se asusto", w tłumaczeniu: Polak się przestraszył. W gazecie czytamy m.in.: "Zarate będzie musiał jeszcze trochę poczekać na walkę o mistrzostwo świata. Polak przedstawił zaświadczenie lekarskie i złożył wniosek o przełożenie walki, którą zaplanowano na 18 lutego. Kozera doznał kontuzji nadgarstka podczas treningu, dlatego spekuluje się że walka przesunięta o około 15 dni".

- Byliśmy w szoku, to wielki skandal - mówi Tadeusz Duda. - Sumiennie przygotowywaliśmy się do walki, żadnego zaświadczenia, ani zwolnienia lekarskiego nikomu nie wysyłaliśmy, bo Jakub nie narzeka na jakąkolwiek kontuzję. Informacje w tym artykule są wyssane z palca. Oczywiście interweniowaliśmy w organizacji WAKO. Pani wiceprezydent Barbara Falsoni zareagowała ostro i natychmiast wysłała pismo do organizatorów.

Czytamy w nim: "To naprawdę wstyd, to wszystko kłamstwo! Polska przysłała nam artykuł, w którym napisano, że Jakub Kozera przestraszył się i uszkodził sobie nadgarstek podczas treningu. Tymczasem zawodnik wiele miesięcy przygotowywał się do walki, która miała być dla niego nagrodą. Doradzamy więcej szacunku do innych zawodników. Trudno będzie nam dalej z wami współpracować. Prosimy o jak najszybszy zwrot 500 dolarów".

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów