Bracia to mistrzowie? Nie, recydywiści

CeKon, pap
12.03.2010 , aktualizacja: 12.03.2010 18:48
A A A Drukuj
KOLARSTWO Wstyd na cały świat. Wywołali go lubuscy kolarze przełajowi, a konkretnie bracia Paweł i Kacper Szczepaniakowie. Cykliści ze Strzelec Krajeńskich wpadli na dopingu i najpewniej stracą medale mistrzostw świata.
Młodzieżowy mistrz świata w kolarstwie przełajowym Paweł Szczepaniak oraz jego młodszy brat - wicemistrz świata w tej kategorii - Kacper, mieli pozytywne wyniki testów antydopingowych. W próbkach A, pobranych od braci Szczepaniaków 30 stycznia podczas mistrzostw świata w czeskim Taborze, wykryto odmianę erytropoetyny (EPO) - poinformował Polski Związek Kolarski.

Zawodnicy mogą wnioskować o zbadanie próbki B. Jeśli kontrekspertyza potwierdzi fakt dopingu, nie tylko zostaną zdyskwalifikowani, ale także stracą medale mistrzostw świata. W przypadku Pawła Szczepaniaka, który był już karany za doping, w grę wchodzi dożywotnia dyskwalifikacja. - Jestem w szoku. Przed mistrzostwami świata w Taborze mieliśmy rozmowę ze wszystkimi zawodnikami na temat dopingu i każdy zapewniał, że jest czysty. Poświęciłem przełajom kilka ładnych lat, a teraz jest mi po prostu przykro - powiedział trener kadry Jan Antkowiak, który uważa, że bracia Szczepaniakowie sięgnęli po zabronione specyfiki na własną rękę. - Nie sądzę, by ktoś im pomagał. Ani z naszej strony, ani z belgijskiej, bo byli zawodnikami grup belgijskich - podkreślił.

Trener POM-u Strzelce Krajeńskie Józef Szymański był również ogromnie zaskoczony. - Startowali w tylu wyścigach, przeszli tyle kontroli. Trudno mi w to uwierzyć - stwierdził Szymański.

Bracia Szczepaniakowie doskonale spisywali się w tym sezonie. Obaj podpisali kontrakty z czołową belgijską grupą zawodową Telenet Fidea. Wyniki, jakie osiągnęli w mistrzostwach świata w Taborze, były najlepsze w historii polskiego kolarstwa przełajowego. Obaj są dopingowymi recydywistami, w przeszłości tracili m.in. medale mistrzostw Polski. Na tegorocznej wpadce braci najpewniej skorzysta inny lubuski kolarz. Marek Konwa z Trasy Zielona Góra na mistrzostwach świata w Taborze był piąty, teraz prawdopodobnie zostanie mu przyznany brązowy medal.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów