Przykro było patrzeć na pogrom Lechii
2010-08-21
, aktualizacja: 24.08.2010 09:41
PIŁKA NOŻNA Duże chęci i serce do gry to zbyt mało, gdy rywal przewyższa cię umiejętnościami i pomysłem w grze. W sobotę na nic się zdały chęci i zaangażowanie zawodników zielonogórskiej Lechii, skoro rywale potrafili grać w piłkę znacznie lepiej.
- Mamy serce do walki na boisku, nawet niezłą technikę, długo potrafimy ostro postawić się przeciwnikom, ale to wszystko mało - mówił po trzeciej z rzędu porażce Lechii jej trener Mirosław Zelisko. Początek drugoligowego sezonu jest dla zielonogórzan fatalny. - Cóż, w tej chwili nie możemy pochwalić się niczym więcej, rywale są lepsi - dodał szkoleniowiec naszej drużyny. - Dziś się odbijaliśmy od piłkarzy z Jarocina. W pierwszej połowie nasza gra jeszcze nieźle wyglądała, ale później goście byli zdecydowanie lepsi.
Garstka widzów, w upale obejrzała sporo bramek. Szkoda jednak, że zdobywali je przede wszystkim przyjezdni. A rozpoczęli szybko. Mecz się na dobre nie rozkręcił, a goście dostali idealną szansę do zdobycia bramki, czyli rzut karny. To konsekwencja zachowania w polu karnym Mirosława Topolskiego, który piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zatrzymał ręką. Jedenastkę wykorzystał Krzysztof Gościniak, etatowy snajper Jaroty (w poprzednim sezonie zdobył 10 bramek).
Po stracie bramki Lechia zaczęła grać lepiej i coraz śmielej "zapuszczać się" pod pole karne rywala. W 37. min, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Michał Kojder sprytnie uderzył głową wykorzystując zamieszanie w szeregach obronnych Jaroty, jednak piłka przeszła tuż obok słupka. Piłkarz Lechii nie dał jednak za wygraną i kilkadziesiąt sekund później był już znacznie dokładniejszy. Uderzył znów głową, było 1:1. Tuż przed końcem pierwszej połowie szansę miał jeszcze Karol Haraś. Ale po błyskotliwym rajdzie, w którym minął dwóch obrońców i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, zamiast strzelać, podał na pamięć do środka pola karnego. Tam nie było żadnego z zielonogórzan.
Po zmianie stron znów Lechia odważnie zaatakowała, ale w 63. min znów w roli głównej wystąpił Mirosław Topolski. Nie była to jednak rola bohatera pozytywnego. Zielonogórzanin za faul ukarany został drugą żółta kartką, a rzut wolny po tym zdarzeniu na bramkę zamienił Krzysztof Bartoszak. - To co zrobił Mirek Topolski to dramat - skomentował Mirosław Zelisko. - Takiemu zawodnikowi nie powinny zdarzać się tak fatalne błędy. Przy drugiej sytuacji, wcale nie groźnej, mógł zrobić wszystko, wybić piłkę gdziekolwiek, nawet na aut/ A on wybrał bardzo złe rozwiązanie.
Później na boisku panowali piłkarze z Jarocina. W 76. min było już 1:3. Nieporozumienie naszej obrony w komunikacji z bramkarzem sprawiło, że Krzysztof Gościniak dostał piłkę kilka metrów przed bramką. Nie zmarnował okazji. - To była tragiczna sytuacja, fatalny błąd. Trudno o tym mówić, ale Lechia nie ma w tej chwili zbyt wiele do zaoferowania - mówił zawiedziony Mirosław Zelisko. Goście znokautowali zrezygnowanych piłkarzy Lechii w doliczonym czasie gry. Przykro było patrzeć na nieporadność gospodarzy.
LECHIA ZIELONA GÓRA - JAROTA JAROCIN 1:4 (1:1)
BRAMKI: Kojder (39.) - Gościniak (7. z karnego, 76.), Bartoszak (64.), Jeżewski (90.)
LECHIA: Dobroliński - Sucharek (57. min Kolouszek), Haraś, Tyktor, Wojtysiak, Topolski Cz (Ż+Ż), Podwyszyński Ż (78. min Kaczorowski), Dorniak (61. min Szymański), Głowania, Kojder (82. min Lewicki), Duchnowski.
JAROTA: Brzostowski - Idzikowski, Kieliba, Juracki, Czabański Ż, Jeżewski, Bartoszak (72. min Cierniewski), Gościniak (79. min Pacyński), Majusiak, Garbarek, Matuszewski (56. min Danielak).
WYNIKI 5. KOLEJKI
Lechia Zielona Góra - Jarota Jarocin 1:4, Czarni Żagań - Nielba Wągrowiec 3:3, Tur Turek - Polonia Słubice 4:1, Elana Toruń - Bałtyk Gdynia 2:1, Miedź Legnica - GKS Tychy 1:0, Ruch Zdzieszowice - Zawisza Bydgoszcz 2:2, Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 1:1, Chojniczanka Chojnice - Polonia Nowy Tomyśl 3:2, Górnik Wałbrzych - Raków Częstochowa - przełożony na 22 września.
II LIGA PIŁKARSKA
Garstka widzów, w upale obejrzała sporo bramek. Szkoda jednak, że zdobywali je przede wszystkim przyjezdni. A rozpoczęli szybko. Mecz się na dobre nie rozkręcił, a goście dostali idealną szansę do zdobycia bramki, czyli rzut karny. To konsekwencja zachowania w polu karnym Mirosława Topolskiego, który piłkę po dośrodkowaniu z rzutu rożnego zatrzymał ręką. Jedenastkę wykorzystał Krzysztof Gościniak, etatowy snajper Jaroty (w poprzednim sezonie zdobył 10 bramek).
Po stracie bramki Lechia zaczęła grać lepiej i coraz śmielej "zapuszczać się" pod pole karne rywala. W 37. min, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Michał Kojder sprytnie uderzył głową wykorzystując zamieszanie w szeregach obronnych Jaroty, jednak piłka przeszła tuż obok słupka. Piłkarz Lechii nie dał jednak za wygraną i kilkadziesiąt sekund później był już znacznie dokładniejszy. Uderzył znów głową, było 1:1. Tuż przed końcem pierwszej połowie szansę miał jeszcze Karol Haraś. Ale po błyskotliwym rajdzie, w którym minął dwóch obrońców i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, zamiast strzelać, podał na pamięć do środka pola karnego. Tam nie było żadnego z zielonogórzan.
Po zmianie stron znów Lechia odważnie zaatakowała, ale w 63. min znów w roli głównej wystąpił Mirosław Topolski. Nie była to jednak rola bohatera pozytywnego. Zielonogórzanin za faul ukarany został drugą żółta kartką, a rzut wolny po tym zdarzeniu na bramkę zamienił Krzysztof Bartoszak. - To co zrobił Mirek Topolski to dramat - skomentował Mirosław Zelisko. - Takiemu zawodnikowi nie powinny zdarzać się tak fatalne błędy. Przy drugiej sytuacji, wcale nie groźnej, mógł zrobić wszystko, wybić piłkę gdziekolwiek, nawet na aut/ A on wybrał bardzo złe rozwiązanie.
Później na boisku panowali piłkarze z Jarocina. W 76. min było już 1:3. Nieporozumienie naszej obrony w komunikacji z bramkarzem sprawiło, że Krzysztof Gościniak dostał piłkę kilka metrów przed bramką. Nie zmarnował okazji. - To była tragiczna sytuacja, fatalny błąd. Trudno o tym mówić, ale Lechia nie ma w tej chwili zbyt wiele do zaoferowania - mówił zawiedziony Mirosław Zelisko. Goście znokautowali zrezygnowanych piłkarzy Lechii w doliczonym czasie gry. Przykro było patrzeć na nieporadność gospodarzy.
LECHIA ZIELONA GÓRA - JAROTA JAROCIN 1:4 (1:1)
BRAMKI: Kojder (39.) - Gościniak (7. z karnego, 76.), Bartoszak (64.), Jeżewski (90.)
LECHIA: Dobroliński - Sucharek (57. min Kolouszek), Haraś, Tyktor, Wojtysiak, Topolski Cz (Ż+Ż), Podwyszyński Ż (78. min Kaczorowski), Dorniak (61. min Szymański), Głowania, Kojder (82. min Lewicki), Duchnowski.
JAROTA: Brzostowski - Idzikowski, Kieliba, Juracki, Czabański Ż, Jeżewski, Bartoszak (72. min Cierniewski), Gościniak (79. min Pacyński), Majusiak, Garbarek, Matuszewski (56. min Danielak).
WYNIKI 5. KOLEJKI
Lechia Zielona Góra - Jarota Jarocin 1:4, Czarni Żagań - Nielba Wągrowiec 3:3, Tur Turek - Polonia Słubice 4:1, Elana Toruń - Bałtyk Gdynia 2:1, Miedź Legnica - GKS Tychy 1:0, Ruch Zdzieszowice - Zawisza Bydgoszcz 2:2, Olimpia Grudziądz - Zagłębie Sosnowiec 1:1, Chojniczanka Chojnice - Polonia Nowy Tomyśl 3:2, Górnik Wałbrzych - Raków Częstochowa - przełożony na 22 września.
II LIGA PIŁKARSKA
| 1. Olimpia Grudziądz | 5 | 13 | 14:4 |
| 2. Chojniczanka Chojnice | 5 | 10 | 9:6 |
| 3. Zagłębie Sosnowiec | 5 | 10 | 6:5 |
| 4. Elana Toruń | 5 | 9 | 7:5 |
| 5. Bałtyk Gdynia | 5 | 9 | 8:6 |
| 6. Zawisza Bydgoszcz | 5 | 8 | 7:4 |
| 7. GKS Tychy | 5 | 8 | 5:3 |
| 8. Miedź Legnica | 4 | 7 | 4:3 |
| 9. Ruch Zdzieszowice | 5 | 7 | 6:6 |
| 10. Nielba Wągrowiec | 5 | 6 | 11:10 |
| 11. Jarota Jarocin | 5 | 6 | 11:8 |
| 12. Tur Turek | 5 | 6 | 12:12 |
| 13. Raków Częstochowa | 4 | 5 | 7:9 |
| 14. Czarni Żagań | 5 | 5 | 9:10 |
| 15. Polonia Słubice | 5 | 4 | 6:12 |
| 16. Górnik Wałbrzych | 3 | 2 | 3:5 |
| 17. Lechia Zielona Góra | 5 | 2 | 4:11 |
| 18. Polonia Nowy Tomyśl | 5 | 0 | 4:14 |
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień
- Obwodnica do przyszłości jest na południu
- Przegrała pani z systemem. 206 zł przepada
- Miliony na inwestycje. Zobacz, co buduje ...
- Walentynkowa promocja dla każdej pary? ...
- Przesądzone! Siatkarski Memoriał Wagnera ...
- Wybił szybę w Staromiejskiej niemal na ...
- Bajm, Zakopower, kabaret. Co jest grane w ...




