W każdym bloku będzie europejska skrzynka na listy
28.08.2007
, aktualizacja: 19.02.2007 20:45
Zielonogórskie spółdzielnie mieszkaniowe muszą wymienić stare skrzynki pocztowe na "unijne".
Dotychczas dostęp do zbiorczych skrzynek pocztowych zamontowanych w naszych blokach miał właściciel mieszkania i listonosz, który wkładał przesyłki do odpowiednich przegródek, otwierając swoim kluczem całą "ścianę" skrzynki, a nie poszczególne klapki.
Od przyszłego roku to się zmieni, bo do sierpnia 2008 r. wszystkie skrzynki muszą spełniać unijne normy. Przede wszystkim konstrukcja otworu wrzutowego powinna zabezpieczać przed wyjęciem przesyłki, w środku musi zmieścić się koperta formatu C4, czyli nieco większa od A4, a pojemność musi być taka duża, by pomieściła przesyłki o łącznej grubości co najmniej 60 mm.
Najważniejszą zmianą jest jednak fakt, że do nowych skrzynek będą mieli dostęp już tylko mieszkańcy, a przesyłki i listy będą wrzucane do nich przez szczelinę z przodu skrzynki. Taki jest główny wymóg unijnej dyrektywy. Ma to zapobiec m.in. monopolowi Poczty Polskiej, która dotychczas jako jedyna miała klucze do skrzynek, pracownicy innych firm kurierskich musieli przekazywać przesyłki osobiście. Teraz każda firma dostarczająca korespondencję będzie miała taki sam dostęp. Koszt jednej takiej skrzynki to ok. 40 zł na mieszkanie.
Aby zdążyć do sierpnia przyszłego roku, spółdzielnie już wzięły się ostro do pracy. - Wymieniamy skrzynki sukcesywnie od ubiegłego roku. W blokach nowych i remontowanych "unijne" skrzynki montowane były od razu - mówi Grzegorz Gratkowski, prezes spółdzielni Zacisze. Skrzynki wymieniane są tu w ramach funduszu remontowego, więc mieszkańcy nie muszą dodatkowo za nie płacić. - W tym roku mamy na ten cel 30 tys. zł, które starczą na 586 skrzynek. W ub. roku wymieniliśmy podobną ilość, a na przyszły rok zostanie nam już tylko ok. 350 - wylicza Gratkowski.
Nowe skrzynki pojawiły się też w blokach należących do Spółdzielni Kisielin. - Od ubiegłego roku malujemy klatki schodowe i przy okazji wymieniamy skrzynki - mówi Jerzy Biczyk, prezes Kisielina. - Szkoda tylko, że Unia razem z nakazami nie daje na skrzynki żadnych pieniędzy. Wymieniamy je za pieniądze z funduszu remontowego. W tym roku wydamy 21 tys. zł i właśnie ze względów finansowych do połowy przyszłego roku zdążymy wymienić tylko ok. połowy - dodaje Biczyk.
W największej w naszym mieście Zielonogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej do wymiany jest ponad 14 tys. skrzynek. - Tam, gdzie ostatnio remontowaliśmy klatki schodowe, np. na ul. Węgierskiej czy os. Przyjaźni, nowe skrzynki już są. Większość jednak trzeba jeszcze wymienić. Ruszamy od 1 kwietnia - mówi Henryk Skrzypczak, prezes ZSM. Tutaj jednak mieszkańcy będą musieli zapłacić za nowe skrzynki dostosowane do norm europejskich. Rada nadzorcza spółdzielni nie zgodziła się bowiem, by na skrzynki poszły pieniądze z funduszu remontowego. - Przez dwa lata koszt będzie wliczany do czynszu. Miesięcznie wychodzi po 1,69 zł na mieszkanie - mówi Skrzypczak.
Również w mniejszych spółdzielniach nowe skrzynki zaczynają się pojawiać, choć nie do końca zyskały one poparcie. Kazimierz Poniatowski ze Spółdzielni Mieszkaniowej Młodzieżowiec przy ul. Osadniczej: - Na bieżąco wymieniamy te, które są zepsute i zniszczone ze względów estetycznych. Specjalnej akcji wymiany nie planujemy. Zresztą moim zdaniem skrzynki powinny być montowane przed domofonami, żeby nikt obcy nie wchodził do klatki, a gabaryty to już rzecz wtórna.
Pojawia się jeszcze jeden problem. Do nowych skrzynek będzie można wrzucać bez ograniczeń ulotki reklamowe, wyborcze, druki bezadresowe.
Od przyszłego roku to się zmieni, bo do sierpnia 2008 r. wszystkie skrzynki muszą spełniać unijne normy. Przede wszystkim konstrukcja otworu wrzutowego powinna zabezpieczać przed wyjęciem przesyłki, w środku musi zmieścić się koperta formatu C4, czyli nieco większa od A4, a pojemność musi być taka duża, by pomieściła przesyłki o łącznej grubości co najmniej 60 mm.
Najważniejszą zmianą jest jednak fakt, że do nowych skrzynek będą mieli dostęp już tylko mieszkańcy, a przesyłki i listy będą wrzucane do nich przez szczelinę z przodu skrzynki. Taki jest główny wymóg unijnej dyrektywy. Ma to zapobiec m.in. monopolowi Poczty Polskiej, która dotychczas jako jedyna miała klucze do skrzynek, pracownicy innych firm kurierskich musieli przekazywać przesyłki osobiście. Teraz każda firma dostarczająca korespondencję będzie miała taki sam dostęp. Koszt jednej takiej skrzynki to ok. 40 zł na mieszkanie.
Aby zdążyć do sierpnia przyszłego roku, spółdzielnie już wzięły się ostro do pracy. - Wymieniamy skrzynki sukcesywnie od ubiegłego roku. W blokach nowych i remontowanych "unijne" skrzynki montowane były od razu - mówi Grzegorz Gratkowski, prezes spółdzielni Zacisze. Skrzynki wymieniane są tu w ramach funduszu remontowego, więc mieszkańcy nie muszą dodatkowo za nie płacić. - W tym roku mamy na ten cel 30 tys. zł, które starczą na 586 skrzynek. W ub. roku wymieniliśmy podobną ilość, a na przyszły rok zostanie nam już tylko ok. 350 - wylicza Gratkowski.
Nowe skrzynki pojawiły się też w blokach należących do Spółdzielni Kisielin. - Od ubiegłego roku malujemy klatki schodowe i przy okazji wymieniamy skrzynki - mówi Jerzy Biczyk, prezes Kisielina. - Szkoda tylko, że Unia razem z nakazami nie daje na skrzynki żadnych pieniędzy. Wymieniamy je za pieniądze z funduszu remontowego. W tym roku wydamy 21 tys. zł i właśnie ze względów finansowych do połowy przyszłego roku zdążymy wymienić tylko ok. połowy - dodaje Biczyk.
W największej w naszym mieście Zielonogórskiej Spółdzielni Mieszkaniowej do wymiany jest ponad 14 tys. skrzynek. - Tam, gdzie ostatnio remontowaliśmy klatki schodowe, np. na ul. Węgierskiej czy os. Przyjaźni, nowe skrzynki już są. Większość jednak trzeba jeszcze wymienić. Ruszamy od 1 kwietnia - mówi Henryk Skrzypczak, prezes ZSM. Tutaj jednak mieszkańcy będą musieli zapłacić za nowe skrzynki dostosowane do norm europejskich. Rada nadzorcza spółdzielni nie zgodziła się bowiem, by na skrzynki poszły pieniądze z funduszu remontowego. - Przez dwa lata koszt będzie wliczany do czynszu. Miesięcznie wychodzi po 1,69 zł na mieszkanie - mówi Skrzypczak.
Również w mniejszych spółdzielniach nowe skrzynki zaczynają się pojawiać, choć nie do końca zyskały one poparcie. Kazimierz Poniatowski ze Spółdzielni Mieszkaniowej Młodzieżowiec przy ul. Osadniczej: - Na bieżąco wymieniamy te, które są zepsute i zniszczone ze względów estetycznych. Specjalnej akcji wymiany nie planujemy. Zresztą moim zdaniem skrzynki powinny być montowane przed domofonami, żeby nikt obcy nie wchodził do klatki, a gabaryty to już rzecz wtórna.
Pojawia się jeszcze jeden problem. Do nowych skrzynek będzie można wrzucać bez ograniczeń ulotki reklamowe, wyborcze, druki bezadresowe.
- 5 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
W każdym bloku będzie europejska skrzynka na listy
gr000by
20.02.07, 08:42
ta.. zabraknie pieniedzy.. to ciekawe na co ida moje 47zl co miesiac?? !!!»
Najczęściej czytane24 htydzień




