Ołdakowski: Kaczyński na Woodstocku? Czemu nie
06.08.2011
, aktualizacja: 06.08.2011 15:55
Woodstokowicze pytali Jana Ołdakowskiego, dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego o "propagandę męczeństwa, usprawiedliwianie klęski" i o Jarosława Kaczyńskiego...
ZOBACZ TAKŻE
- Przystanek Woodstock w "New York Timesie" (28-08-11, 14:58)
- Przystanek Woodstock: frekwencyjny rekord (08-08-11, 01:00)
- Republika z Woodstock (03-08-11, 10:00)
- Powstanie Warszawskie. Boję się wymówić słowo "bezsens" (02-08-11, 01:31)
- Sikorski: Powstanie Warszawskie nie miało szansy na sukces (05-08-11, 08:23)
- Czy widział by go pan na Przystanku Woodstock, jak siedzi na pana miejscu? - zapytał jeden z 2 tys. woodstokowiczów pod wielkim namiotem Akademii sztuk Przepięknych.
Ołdakowski: - Dalibyście radę nawet z nim porozmawiać.
Młoda dziewczyna: Krytykował pan ministra Sikorskiego za wpis na twitterze. A miał rację, powstanie warszawskie było katastrofą narodową. Nie można go inaczej nazwać. Nikogo nie obraził.
Ołdakowski: - Chodzi o moment wypowiedzi. Nie można mówić 1 sierpnia, jeszcze żyjącym powstańcom, w dniu ich święta, że brali udział w katastrofie narodowej. To jest nietaktowne i nie ma nic wspólnego z dyskusją. A tej w muzeum nie unikamy.
Ołdakowski usłyszał kilkadziesiąt pytań.
- Dlaczego na zachodzie wszyscy wiedzą o powstaniu w getcie, a warszawskim w ogóle. Byłam w muzeum wojennym w Normandii. Dwa duże piętra i ani metra kwadratowego poświęconego Warszawie?
- PRL starał się zamilczeć historię powstania. Dla zagranicy temat nie istniał. A my musimy to nadrabiać, przypominać, chwalić się, nikt tego za nas nie zrobi?
- Nie rozumiem, dlaczego muzeum powstania jest takie sterylne. Nawet jak się przechodzi kanałem, kurz nas nie ubrudzie. Więcej klimatu!
- Dla uczestników Woodstocku pobrudzenie się nie jest większym problemem (śmiech), ale proszę mi wierzyć, zwiedzającym nie spodobało by się, gdybym utytłał ich w błocie.
- W MPW w ogóle nie poczułem historii klęski? A powstanie nią była ewidentnie?
- Może pan zwiedzał zbyt pośpiesznie. Ekspozycja zaczyna się och chwil szczęścia. Widać radosne twarze warszawiaków. Ale piętro wyżej już są ich groby, a na koniec można zobaczyć film "Miasto ruin". Widać kto przegrał.
Powstanie było głupie, niemądre. Zginęło 200 tys. ludzi, bezpowrotnie zniszcz skarby kultury narodowej. To są skutki.
- To jest ten przerażający aspekt. Tyle że nikt nie mógł wtedy sobie wyobrazić, że jeden wódz wyda rozkaz zabicia miliona mieszkańców i powstańców i zagłady miasta. To jest jedno z tych trudnych pytań, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Bo na drugim biegunie jest ten wielki bohaterski sprzeciw przeciwko totalitaryzmowi. Tam też jest los 16 łączniczek, które hitlerowcy powiesili na hangarze nad Wisłą. Jak oceniać? Z jednej strony 16 okrutnie zabitych, a z drugiej skarby narodowe - odpowiadał Ołdakowski.
Sobota jest ostatnim dniem XVII Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą przy granicy z Niemcami. Nocne koncerty m.in. Riverside i Projektu Republika słuchała niemal półmilionowa publiczność. Dziś zagrają m.in Airbourne z Australii, polski Buldog i The Prodigy.
Ołdakowski: - Dalibyście radę nawet z nim porozmawiać.
Młoda dziewczyna: Krytykował pan ministra Sikorskiego za wpis na twitterze. A miał rację, powstanie warszawskie było katastrofą narodową. Nie można go inaczej nazwać. Nikogo nie obraził.
Ołdakowski: - Chodzi o moment wypowiedzi. Nie można mówić 1 sierpnia, jeszcze żyjącym powstańcom, w dniu ich święta, że brali udział w katastrofie narodowej. To jest nietaktowne i nie ma nic wspólnego z dyskusją. A tej w muzeum nie unikamy.
Ołdakowski usłyszał kilkadziesiąt pytań.
- Dlaczego na zachodzie wszyscy wiedzą o powstaniu w getcie, a warszawskim w ogóle. Byłam w muzeum wojennym w Normandii. Dwa duże piętra i ani metra kwadratowego poświęconego Warszawie?
- PRL starał się zamilczeć historię powstania. Dla zagranicy temat nie istniał. A my musimy to nadrabiać, przypominać, chwalić się, nikt tego za nas nie zrobi?
- Nie rozumiem, dlaczego muzeum powstania jest takie sterylne. Nawet jak się przechodzi kanałem, kurz nas nie ubrudzie. Więcej klimatu!
- Dla uczestników Woodstocku pobrudzenie się nie jest większym problemem (śmiech), ale proszę mi wierzyć, zwiedzającym nie spodobało by się, gdybym utytłał ich w błocie.
- W MPW w ogóle nie poczułem historii klęski? A powstanie nią była ewidentnie?
- Może pan zwiedzał zbyt pośpiesznie. Ekspozycja zaczyna się och chwil szczęścia. Widać radosne twarze warszawiaków. Ale piętro wyżej już są ich groby, a na koniec można zobaczyć film "Miasto ruin". Widać kto przegrał.
Powstanie było głupie, niemądre. Zginęło 200 tys. ludzi, bezpowrotnie zniszcz skarby kultury narodowej. To są skutki.
- To jest ten przerażający aspekt. Tyle że nikt nie mógł wtedy sobie wyobrazić, że jeden wódz wyda rozkaz zabicia miliona mieszkańców i powstańców i zagłady miasta. To jest jedno z tych trudnych pytań, na które nie ma łatwych odpowiedzi. Bo na drugim biegunie jest ten wielki bohaterski sprzeciw przeciwko totalitaryzmowi. Tam też jest los 16 łączniczek, które hitlerowcy powiesili na hangarze nad Wisłą. Jak oceniać? Z jednej strony 16 okrutnie zabitych, a z drugiej skarby narodowe - odpowiadał Ołdakowski.
Sobota jest ostatnim dniem XVII Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą przy granicy z Niemcami. Nocne koncerty m.in. Riverside i Projektu Republika słuchała niemal półmilionowa publiczność. Dziś zagrają m.in Airbourne z Australii, polski Buldog i The Prodigy.
- 49 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
67 głosów
-
Ten burak pasuje tam;
costa3500
06.08.11, 16:49
Jak pięść do nosa;»
-
Powstanie i tak by wybuchło, bo ludzie mieli dość
cyrix25
06.08.11, 18:20
i chcieli wolności. Woodstokowicze potwierdzają tezy że są tą najgorszą częścią społeczeństwa. Barachłem.»
-
Ołdakowski:
wnec2005
06.08.11, 22:13
Dwie dewizje pancerne okolo 60 tysiace wyborowych wojsk niemieckich wokol Warszawy a szlachta wywoluje powstanie awanture i posyla dzieci na smierc.. a poznej maja pretensje ze Stalin nic »
Najczęściej czytane24 htydzień





