Kibic, który zginął pod kołami radiowozu, był pijany. Miał 2,78 promila. Policja zatrzymała kolejnych kiboli

look, Maja Sałwacka
05.10.2011 , aktualizacja: 05.10.2011 19:59
A A A Drukuj
Policja zatrzymała ponad 40 kibiców Falubazu, którzy starli się z policją. Staną przed sądem Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta Policja zatrzymała ponad 40 kibiców Falubazu, którzy starli się z policją. Staną przed sądem
Prokuratura przedstawiła wyniki badań krwi kibica, który wpadł pod koła radiowozu. Miał 2,78 promila alkoholu w organizmie. Śmierć mężczyzny doprowadziła do wybuchu zamieszek na ulicach Zielonej Góry. Policjanci właśnie zatrzymali kolejnych pięciu kiboli
Zatrzymani przez policję kibole w drodze do sądu
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Zatrzymani przez policję kibole w drodze do sądu
ZOBACZ TAKŻE
23-letni Krzysztof z Zielonej Góry w nocy z niedzieli na poniedziałek wpadł pod nieoznakowaną policyjną furgonetkę. Policjanci twierdzą, że wybiegł zza jadącego przed nimi samochodu. I że rozmawiał przez telefon. Sekcja zwłok mężczyzny wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy. Dziś poznaliśmy wyniki badania jego krwi.

- Mężczyzna był pijany. Badanie biegłych z Akademii Medycznej we Wrocławiu wykazało, że miał 2,78 promila alkoholu we krwi - poinformował Grzegorz Szklarz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Za dwa tygodnie opinię w sprawie wypadku ma wydać biegły sądowy. To od niej będzie zależeć, czy policjant, który kierował autem usłyszy zarzuty.

Policja w mieszkanich kiboli

Trwa policyjna obława na kiboli, którzy uczestniczyli w zamieszkach na ulicach Zielonej Góry. O godz. 18 zielonogórscy policjanci zapukali do ośmiu mieszkań w Zielonej Górze i okolicznych miejscowościach. Spodziewali się, że znajdą tam osoby podejrzewane o udział w zamieszkach. Zatrzymali czterech mężczyzn i jedną kobietę.

- Wśród zatrzymanych znajduje się czterech zielonogórzan w wieku od 19 do 26 lat oraz 25-letnia mieszkanka jednaj ze wsi pod Krosnem Odrzańskim. Trwają ustalenia miejsca pobytu pozostałych osób - mówi Małgorzata Stanisławska, rzecznik zielonogórskiej policji.

Wszyscy zatrzymani zostaną przekazani do dyspozycji prokuratury, która prowadzi śledztwo w sprawie zamieszek. Policja zapowiada kolejne zatrzymania. - Od poniedziałku śledczy analizują zdjęcia i zapisy kamer wideo z zamieszek. Ustalamy dane kibiców, którzy dopuszczali się łamania prawa - dodaje Stanisławska.

Groźni kibole: Biznesmen, studentka i 18-latek

We wtorek wieczorem zakończyły się posiedzenia aresztowe sześciu, spośród dziewięciu, zatrzymanych w pierwszej kolejności kiboli. Sąd zdecydował się na aresztowanie pięciu osób. Szósty wniosek prokuratora odrzucił.

Aresztu uniknął 32-letni mieszkaniec Zielonej Góry, właściciel prywatnej firmy, na co dzień mąż i ojciec jednego dziecka. Sąd uznał, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że w procesie karnym mężczyzna nie zostanie skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności - co najwyżej otrzyma ją z zawieszeniem na okres próby. Poza tym nie był wcześniej karany.



Prokuratorzy zapowiadają złożenie zażalenie na decyzję Sądu. Powód: na mężczyźnie ciąży poważny zarzut - czynna napaść na policjanta. Poza tym sąd nie zastosował żadnego innego środka zapobiegawczego wobec 32 -latka np. policyjnego dozoru czy poręczenia majątkowego.

Aresztowani zostali:

- 36-letni kawaler z Zielonej Góry, dorabiał dorywczą pracą, nie był wcześniej karany

- 23-letnia studentka renomowanej polskiej uczelni, zielonogórzanka, niekarana

- 18-latek z Nowej Soli, kawaler, bezrobotny, niekarany

- 40-latek z Zielonej Góry, mąż i ojciec dwójki dzieci, niekarany

- 23-latek z Nowej Soli, bezrobotny, niekarany

Trzy osoby spośród 9 zatrzymanych wyszły wczoraj na wolność. Sąd nakazał im stawiać się regularnie na komendzie i zakazał zbliżania się do stadionów w całej Polsce podczas, przed i po sportowych rozgrywkach. Wśród nich jest 17-letni uczeń gimnazjum w Sulechowie, bezrobotny 21-latek z okolic Zielonej Góry (obaj niekarani) oraz bezrobotny 21-letni zielonogórzanin, był wcześniej karany za rozbój.

Prokuratorzy typują kolejne osoby, które usłyszą zarzuty na podstawie zapisów z kamer.

Niedzielny turniej żużlowy odwołany

Jeszcze wczoraj, dzień po zamieszkach, władze Zielonogórskiego Klubu Żużlowego oficjalnie oświadczyły, że niedzielny turniej pożegnalny żużlowca Rafała Dobruckiego jednak się odbędzie. Zawody miały rozpocząć się według planu w niedzielę o godz. 15. Klub rozpoczął sprzedaż biletów już w sobotę (po 25 i 15 zł).

Jednak dziś prezes Falubazu, Robert Dowhan wycofał się z tego pomysłu. Nieoficjalnie mówi się, że policja oraz władze miasta wybiły mu z głowy organizowanie meczu zaledwie kilka dni po zamieszkach kiboli w Zielonej Górze. Sytuacja jest zbyt napięta, zwłaszcza, że mecz mógł stać dobrym pretekstem do przyjazdu kibiców z całej Polski, którzy mogliby chcieć zemścić się za śmierć kibica. - To była moja decyzja, nikt na mnie nie naciskał. Mam swój rozum - tłumaczy Dowhan.

Prezes ZKŻ przyznaje, że decyzje podjął dziś rano, po rozmowach z policją i prezydentem miasta. - Mam obawy, że mecz mógłby być pretekstem do rozładowania złych emocji. Na stadionie mogliby "ukryć" się ci, którzy nie mają dobrych zamiarów, by móc prowokować - tłumaczy prezes.

Dlaczego wczoraj klub ogłosił, że nie zmienia terminu meczu? - Ten turniej organizuje Rafał. Chciał pożegnać się z kibicami. Uczcić minutą ciszy śmierć Krzyśka. Turniej pożegnalny został przełożony na początek sezonu 2012.

Miasto szykuje się na pogrzeb kibica

W zielonogórskim magistracie obradował dziś sztab kryzysowy powołany przez prezydenta miasta Janusza Kubickiego. Przedstawiciel policji i innych służb planowali zabezpieczenie pogrzebu kibica, który zginął pod kołami radiowozu. Uroczystość na zielonogórskim cmentarzu zaplanowano na jutro na godz. 9.50.

- Oceniamy sytuację i potencjalne zagrożenia. Najtrudniejszym momentem będzie właśnie pogrzeb. Apeluję do wszystkich mieszkańców o zachowanie powagi i spokoju. Jesteśmy w kontakcie z rodziną. Ona nie życzy sobie jakiś manifestacji czy wieców. Uszanujmy to. Osobno chciałbym zwrócić się do rodziców młodych zielonogórzan: przypilnujcie w czwartek swoich dzieci, aby nie znalazły się w nieodpowiednim miejscu. O to samo proszę nauczycieli - dodaje prezydent.

Według policjantów sytuacja w Zielonej Górze się stabilizuje i na mieście jest bezpiecznie. - Po zamieszkach nie dochodziło już do żadnych incydentów a liczba zwykłych przestępstw spadła. To również wynik zwiększonych sił policyjnych skierowanych do pracy w mieście - mówi Piotr Puchała, zastępca komendanta zielonogórskiej policji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 106 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    34 głosy