Kaczyński przegra z Wałem Zielonogórskim?

Łukasz Woźnicki
23.01.2012 , aktualizacja: 23.01.2012 09:08
A A A Drukuj
Zielona Góra. Rondo przy ul. Ptasiej miało nosić imię Lecha Kaczyńskiego Fot. Agnieszka Wocal / Agencja Gazeta Zielona Góra. Rondo przy ul. Ptasiej miało nosić imię Lecha Kaczyńskiego
Choć ma już dwa lata, nie ma nazwy. Chodzi o rondo koło zielonogórskiego Amfiteatru. Mieszkańcy nie zgodzili się, by nazwać je imieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jak chcieli radni PiS. Czy teraz spodoba im się propozycja radnej Platformy - Rondo Wału Zielonogórskiego?
Niebawem minie rok od pierwszej próby nazwania zielonogórskiego ronda przy ul. Ptasiej. Radni PiS, tuż po katastrofie smoleńskiej, proponowali, żeby świeżo wybudowane rondo ochrzcić imieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Ale pomysł nie spodobał się mieszkańcom os. Piastowskiego. Zielonogórzanie argumentowali, że zmarły prezydent miastu się niczym nie przysłużył, więc nie widzą powodów, by przywoływać jego imię. Po drugie rondo powinno mieć apolityczną nazwę, by nie dochodziło do zgrzytów.

Zielonogórzanie przekonali radnych Platformy, by nie głosowali na "tak". Kandydatura Lecha Kaczyńskiego przepadła mimo poparcia prezydenta Zielonej Góry, ale także radnych PiS i SLD.

Rondo pozostało bez nazwy, choć nie brakowało innych pomysłów, jak je nazwać. Mieszkańcy pisali o nich w listach do radnych i do "Gazety". Nowa nazwa miała mieć wydźwięk neutralny. Proponowano: rondo Piastowskie, bo w pobliżu jest park o podobnej nazwie, co miało pomóc turystom w orientacji. Padały także nazwy nawiązujące do regionu np. rondo Hymnu Ziemi Lubuskiej, Panoramy Lubuskiej czy pobliskiego amfiteatru: IX Muzy lub Gwiazd Estrady.

Inni proponowali, by nowa nazwa upamiętniała zasłużonych zielonogórzan: Romana Wiktora Mazurkiewicza, kompozytora Hymnu Ziemi Lubuskiej i twórcę zielonogórskiej orkiestry symfonicznej, czy też Mariana Szpakowskiego, malarza, dawnego szefa Galerii BWA, inicjatora festiwalu sztuki Złote Grono. Były też nazwy nieco bardziej abstrakcyjne, jak: rondo San Francisco, Uśmiechu, Alberta Einsteina, Isaaca Newtona, a nawet Orła z Wisły.

Propozycji mieszkańców nie podchwycili ani radni, ani prezydent.

- Planowaliśmy nadać nazwę rondu, ale pierwsza próba skończą się wielką awanturą. Nie chcemy nowych. Może radni kiedyś dogadają się, wspólnie ustalą nową nazwę. Póki co, jej brak nikomu nie przeszkadza - mówi Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent Zielonej Góry i przypomina, że to radni powinni nazywać ulice, a nie prezydent. - Wystarczy, że pod wnioskiem podpisze się dwóch radnych i mogą nad nim głosować w ratuszu - tłumaczy Kaliszuk.

Po roku radni mają pierwszą propozycję. Na pomysł nowej nazwy wpadła radna PO. Aleksandra Mrozek, z wykształcenia geograf, na co dzień szefuje wydziałowi turystyki w Urzędzie Marszałkowskim. Związana z turystyką i geografią jest też jej propozycja.

- Proponuję nazwę uniwersalną i z mocnym uzasadnieniem - Wału Zielonogórskiego. Rondo leży w jego koronie. Jest także najwyżej położonym rondem w nizinnej części zachodniej Polski. Znajduje się na wysokości 181 m n.p.m. - wylicza radna Mrozek i opowiada, że Wał Zielonogórski to między Bałtykiem a Sudetami najwyższe wyniesienie w Zachodniej Polsce. Z pasma wzgórz w pogodne dni można dojrzeć Karkonosze i Śnieżkę. Mieszkańcy Zielonej Góry żyją w jego północnym skłonie. Wzgórza ukształtował lodowiec. Teraz są porośnięte lasami i służą miłośnikom nordic walking.

Kilka lat temu instruktorka Grażyna Wyczałkowska wytyczyła na Wale sześć szlaków do chodzenia z kijkami. Z jej inicjatywy wzgórza stały się produktem turystycznym nazywanym: "Wał Zielonogórski - kraina Nordic Walking".

- Taka nazwa ronda nie wywoła emocji - przekonuje Mrozek, ale nie zamierza upierać się przy swojej propozycji.



Jak nazwałbyś rondo?

Czekamy na Wasze pomysły. Piszcie na adres: listy@zielona.agora.pl. Nadesłane propozycje przedstawimy prezydentowi i radnym.

Podziel się

  • 17 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów