Mróz: Opóźnienia MZK i na kolei. Problemy z wodą
06.02.2012
, aktualizacja: 06.02.2012 11:03
W nocy w Zielonej Górze termometry pokazały - 20 stopni. Mróz dał się we znaki kierowcom MZK. Autobusy nie chciały odpalić i rano były opóźnienia. Problemy są na kolei. W szynobusach zamarza paliwo. Ze skutkami mrozu walczy także ZWiK. Przy ul. Górnej nie ma wody
ZOBACZ TAKŻE
- Kierowcy za nic mają "zimówki". Do pierwszego śniegu (09-02-12, 07:00)
Teraz zielonogórskie autobusy MZK kursują już planowo. Gorzej było nad samym ranem, gdy kierowcy uruchomili pojazdy w zajezdni. Kilka z nich nie chciało odpalić i trzeba było szukać aut zastępczych. Stąd poranne opóźnienia w kursach autobusów.
- Kierowcy już z zajezdni wyjeżdżali spóźnieni. Opóźnienia wynosiły od 5 do 8 minut. Trudno się dziwić, bo to była najzimniejsza noc tej zimy w Zielonej Górze. Teraz staramy się już jeździć już punktualnie - opowiada dyspozytor ruchu zielonogórskiego MZK.
Dużo poważniejsze opóźnienia mieliśmy na kolei. Wczoraj wieczorem zamarzło paliwo w szynobusie relacji Zielona Góra - Żagań. Pociąg dojechał do Nowogrodu Bobrzańskiego z 43-minutowym opóźnieniem i utknął. - Udało nam się go ściągnąć do Żagania, ale w 97 minut po planowanym czasie przyjazdu. Mieliśmy jeszcze drobne opóźnienia na dwóch innych liniach - do 10 minut. To przez defekt sprężarki w elektrycznym zespole trakcyjnym - mówi Czesława Bieruta, dyrektor lubuskiego oddziału Przewozów Regionalnych.
Ze skutkami morzu walczą od rana pracownicy ZWiK. Na terenie miasta wystąpiła jedna poważna awaria sieciowa. Pękła rura doprowadzająca wodę na ul. Górską. - Bez wody jest dziesięć domów jednorodzinnych. Ale powinniśmy uporać się z awarią do godz. 13 - Stanisław Kuś, kierownik sieci z ZWiK.
Wodociągi są bombardowane zgłoszeniami w sprawie zamarzniętych wodomierzy. Przyjmują tylko najpoważniejsze, bo dbanie o wodomierze należy do zadań zarządców budynków i to oni powinni usuwać usterki we własnym zakresie. - Przypominam, że wodomierze muszą znajdować się w pomieszczeniach, gdzie panują dodatnie temperatury. Inaczej tworzy się lodowy korek, nie ma wody, nie mówiąc o zniszczeniu wodomierza. Mieszkańcy jakby nie zdawali sobie z tego sprawy - dodaje Stanisław Kuś.
- Kierowcy już z zajezdni wyjeżdżali spóźnieni. Opóźnienia wynosiły od 5 do 8 minut. Trudno się dziwić, bo to była najzimniejsza noc tej zimy w Zielonej Górze. Teraz staramy się już jeździć już punktualnie - opowiada dyspozytor ruchu zielonogórskiego MZK.
Dużo poważniejsze opóźnienia mieliśmy na kolei. Wczoraj wieczorem zamarzło paliwo w szynobusie relacji Zielona Góra - Żagań. Pociąg dojechał do Nowogrodu Bobrzańskiego z 43-minutowym opóźnieniem i utknął. - Udało nam się go ściągnąć do Żagania, ale w 97 minut po planowanym czasie przyjazdu. Mieliśmy jeszcze drobne opóźnienia na dwóch innych liniach - do 10 minut. To przez defekt sprężarki w elektrycznym zespole trakcyjnym - mówi Czesława Bieruta, dyrektor lubuskiego oddziału Przewozów Regionalnych.
Ze skutkami morzu walczą od rana pracownicy ZWiK. Na terenie miasta wystąpiła jedna poważna awaria sieciowa. Pękła rura doprowadzająca wodę na ul. Górską. - Bez wody jest dziesięć domów jednorodzinnych. Ale powinniśmy uporać się z awarią do godz. 13 - Stanisław Kuś, kierownik sieci z ZWiK.
Wodociągi są bombardowane zgłoszeniami w sprawie zamarzniętych wodomierzy. Przyjmują tylko najpoważniejsze, bo dbanie o wodomierze należy do zadań zarządców budynków i to oni powinni usuwać usterki we własnym zakresie. - Przypominam, że wodomierze muszą znajdować się w pomieszczeniach, gdzie panują dodatnie temperatury. Inaczej tworzy się lodowy korek, nie ma wody, nie mówiąc o zniszczeniu wodomierza. Mieszkańcy jakby nie zdawali sobie z tego sprawy - dodaje Stanisław Kuś.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień




