MZK: lejemy arktyczne paliwo
08.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 19:25
W Warszawie wielu kierowców autobusów nie wyłącza silników na noc. Powód? Rano mogą już nie odpalić. Warkot przeszkadza mieszkańcom, miasto traci pieniądze. W Zielonej Górze autobusy nie stoją nocą na jałowym biegu. Mają arktyczne paliwo.
ZOBACZ TAKŻE
- Kubicki robi promocję! Na e-bilety (01-02-12, 08:00)
O warszawskim paradoksie nakręcili reportaż dziennikarze TVN Warszawa. Miejska zajezdnia autobusowa w nocy tętni warkotem z silników. Autobusy nie są wyłączane, by rano bez problemu odpaliły. Każdy z pojazdów w ciągu godziny spala 3 litry paliwa. To olbrzymie koszty. Jak przed mrozami chronią się kierowcy zielonogórskich autobusów? Czy stoją także na jałowym biegu przez całą noc? - Ale skąd! - odpowiada Barbara Langner, dyrektor MZK. Zapewnia, że zakład na przyjście zimy był dobrze przygotowany. - Zrobiliśmy przeglądy "wrażliwych" instalacji: pneumatycznych, paliwowych czy grzewczych. Wymieniliśmy filtry, wkłady osuszaczy - wylicza dyrektor. Przyznaje, że czasami z soboty na niedzielę kierowcy na kilkanaście minut włączają silniki autobusów, które nie kursowały od piątku. Choć autobusy parkują pod chmurką, nie muszą się martwić o zamarzające paliwo. Od listopada do marca firma korzysta z "arktycznej" odmiany paliwa. Ta zamarza przy -35 stopniach Celsjusza. Paliwo jest droższe o zwykłego o 20-30 gr (ok. 5,8 zł/litr). - Ale dzięki temu wszystkie autobusy z zajezdni wyjeżdżają planowo. Opóźnienie jest sporadyczne i kilkuminutowe - tłumaczy dyrektor MZK.
- 1 komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
-
MZK: lejemy arktyczne paliwo
emjotzg
08.02.12, 22:49
- Ale dzięki temu wszystkie autobusy z zajezdni wyjeżdżają planowo. Opóźnienie jest sporadyczne i kilkuminutowe - tłumaczy dyrektor MZK.Czyli nie mrozy są powodem nie przyjeżdżania autobusów»
Najczęściej czytane24 htydzień



