Radny pyta prezydenta: Co to za bałwan?
09.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 20:21
Jacka Budzińskiego, radnego PiS, nurtują nowe obyczaje w zielonogórskim magistracie. Gdy prezydent wrócił z urlopu w Alpach, w gabinecie czekał na niego... bałwan. - Wiceprezydent Haręźlak przywitała palma kokosowa w gabinecie! Kto za to płaci? - dziwi się Budziński. Kubicki odpowiada: - Przywitania są robione z dużą kulturą i nie obciążają miasta żadnymi kosztami - tłumaczy.
ZOBACZ TAKŻE
- Miłość pod palmami! Politycy łamią się opłatkiem (19-12-11, 19:10)
- Kubicki rozwiódł się z SLD. Woli zajmować się miastem (28-12-11, 11:12)
- Kubicki robi promocję! Na e-bilety (01-02-12, 08:00)
Na ostatniej sesji w zielonogórskim ratuszu Jacek Budziński (PiS) zapytał Janusza Kubickiego, prezydenta Zielonej Góry, o to, w jaki sposób witali go urzędnicy po powrocie z urlopu z Alp.
- Podobno wysypali w magistracie ścieżkę ze styropianowych kuleczek imitujących śnieg, a w gabinecie czekał na pana wystrugany także ze styropianu bałwan? - dopytywał się radny Budziński i prosił, by prezydent podał, kto sfinansował takie przywitanie. - Czy wydano publiczne pieniądze? Latem, gdy z urlopu wróciła pana zastępczyni, przywitała ją palma kokosowa w gabinecie? Kto za to płaci? - dziwi się Budziński.
Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry odpowiada dyplomatycznie. - Myślę, że nie ma znaczenia dla rangi urzędu forma powitania mnie i moich zastępców po powrocie z urlopu przez moich współpracowników. Tym bardziej, że jest to robione z dużą kulturą i nie obciąża miasta żadnymi kosztami. Czy pan radny nie ma pytań merytorycznych? - odpowiada ironicznie prezydent.
- Podobno wysypali w magistracie ścieżkę ze styropianowych kuleczek imitujących śnieg, a w gabinecie czekał na pana wystrugany także ze styropianu bałwan? - dopytywał się radny Budziński i prosił, by prezydent podał, kto sfinansował takie przywitanie. - Czy wydano publiczne pieniądze? Latem, gdy z urlopu wróciła pana zastępczyni, przywitała ją palma kokosowa w gabinecie? Kto za to płaci? - dziwi się Budziński.
Janusz Kubicki, prezydent Zielonej Góry odpowiada dyplomatycznie. - Myślę, że nie ma znaczenia dla rangi urzędu forma powitania mnie i moich zastępców po powrocie z urlopu przez moich współpracowników. Tym bardziej, że jest to robione z dużą kulturą i nie obciąża miasta żadnymi kosztami. Czy pan radny nie ma pytań merytorycznych? - odpowiada ironicznie prezydent.
- 11 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
16 głosów
-
Radny pyta prezydenta: Co to za bałwan?
emjotzg
09.02.12, 13:44
Myślę, że nieprzypadkowo wybrano właśnie postać bałwana... Palmę postawiono zapewne aby można było spijać pod nią drinki z palemką w czasie pracy?A pana szprotawianina trzeba kontrolować na »
Najczęściej czytane24 htydzień






