Falubaz jak pediatra, tyle że leczy Myszką Miki

Łukasz Woźnicki
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 17:11
A A A Drukuj
Robert Dowhan, prezes Falubazu wręcza czek dla zielonogórskiego oddziału dziecięcego, obok ordynator Kazimiera Barczyk Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta Robert Dowhan, prezes Falubazu wręcza czek dla zielonogórskiego oddziału dziecięcego, obok ordynator Kazimiera Barczyk
Na oddziale dziecięcym zielonogórskiego szpitala powstaną dwie sale Falubazu. Mali pacjenci będą dochodzić do zdrowia w pokojach wymalowanych w barwy klubu. Ze ścian będzie na nich spoglądać Myszka Miki.
Szpital wojewódzki w Zielonej Górze. Oddział dziecięcy
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Szpital wojewódzki w Zielonej Górze. Oddział dziecięcy
Szpital wojewódzki w Zielonej Górze. Oddział dziecięcy
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Szpital wojewódzki w Zielonej Górze. Oddział dziecięcy
Pieniądze zebrano podczas balu charytatywnego, który na początku lutego zorganizował Falubaz. Na imprezie, w towarzystwie zawodników, trenera i prezesa klubu, bawiło się ok. 80 osób. Goście wylicytowali m.in. biały kask kapitana drużyny Piotra Protasiewicza za 10 tys. zł. W sumie zebrano ponad 34 tys. zł.

Pieniądze klub przelał na konto zielonogórskiej lecznicy. W piątek prezes Falubazu Robert Dowhan wręczył lekarzom symboliczny czek.

- Cieszę się, że akcja się udała i po raz kolejny możemy zrobić coś, co spowoduje uśmiech na twarzy dzieci. Zawsze najbardziej nam żal, gdy one chorują - mówił prezes Dowhan. Dodawał, że niedługo klub przekaże szpitalowi "falubazerkę", czyli karetkę na co dzień obsługującą mecze na stadionie przy ul. Wrocławskiej. - Gdy nie będzie rozgrywek ani treningów, szpital dostanie ją do swojej dyspozycji - dodaje Dowhan.

Zebrane podczas aukcji pieniądze posłużą do remontu dwóch sal na oddziale dziecięcym i budowy sanitariatów w jednej z nich. Pokoje zyskają nowe meble, a robotnicy pomalują ściany w barwy Falubazu: na żółto, biało i zielono. Na ścianach pojawi się też Myszka Miki, maskotka żużlowców.

Szpitalny oddział dziecięcy może pomieścić 50 małych pacjentów. Do zdrowia dochodzą tam nie tylko mieszkańcy Zielonej Góry, ale i Krosna, Świebodzina czy Lubska. Sporadycznie trafiają tam też dzieci z Gorzowa. - Myśli pani, że mały fan Stali Gorzów będzie się dobrze czuł w sali z Myszką Miki? - pytamy Kazimierę Barczyk, ordynator oddziału dziecięcego.

- Jak najbardziej. Bo dzieci nie są takie, jak my dorośli - nie czują tej złości czy zawiści. Sądzę, że Myszka ucieszy tu każdego - mówi Barczyk.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 2 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy