Falubaz jak pediatra, tyle że leczy Myszką Miki
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 17:11
Robert Dowhan, prezes Falubazu wręcza czek dla zielonogórskiego oddziału dziecięcego, obok ordynator Kazimiera Barczyk
Na oddziale dziecięcym zielonogórskiego szpitala powstaną dwie sale Falubazu. Mali pacjenci będą dochodzić do zdrowia w pokojach wymalowanych w barwy klubu. Ze ścian będzie na nich spoglądać Myszka Miki.
Pieniądze zebrano podczas balu charytatywnego, który na początku lutego zorganizował Falubaz. Na imprezie, w towarzystwie zawodników, trenera i prezesa klubu, bawiło się ok. 80 osób. Goście wylicytowali m.in. biały kask kapitana drużyny Piotra Protasiewicza za 10 tys. zł. W sumie zebrano ponad 34 tys. zł.
Pieniądze klub przelał na konto zielonogórskiej lecznicy. W piątek prezes Falubazu Robert Dowhan wręczył lekarzom symboliczny czek.
- Cieszę się, że akcja się udała i po raz kolejny możemy zrobić coś, co spowoduje uśmiech na twarzy dzieci. Zawsze najbardziej nam żal, gdy one chorują - mówił prezes Dowhan. Dodawał, że niedługo klub przekaże szpitalowi "falubazerkę", czyli karetkę na co dzień obsługującą mecze na stadionie przy ul. Wrocławskiej. - Gdy nie będzie rozgrywek ani treningów, szpital dostanie ją do swojej dyspozycji - dodaje Dowhan.
Zebrane podczas aukcji pieniądze posłużą do remontu dwóch sal na oddziale dziecięcym i budowy sanitariatów w jednej z nich. Pokoje zyskają nowe meble, a robotnicy pomalują ściany w barwy Falubazu: na żółto, biało i zielono. Na ścianach pojawi się też Myszka Miki, maskotka żużlowców.
Szpitalny oddział dziecięcy może pomieścić 50 małych pacjentów. Do zdrowia dochodzą tam nie tylko mieszkańcy Zielonej Góry, ale i Krosna, Świebodzina czy Lubska. Sporadycznie trafiają tam też dzieci z Gorzowa. - Myśli pani, że mały fan Stali Gorzów będzie się dobrze czuł w sali z Myszką Miki? - pytamy Kazimierę Barczyk, ordynator oddziału dziecięcego.
- Jak najbardziej. Bo dzieci nie są takie, jak my dorośli - nie czują tej złości czy zawiści. Sądzę, że Myszka ucieszy tu każdego - mówi Barczyk.
Pieniądze klub przelał na konto zielonogórskiej lecznicy. W piątek prezes Falubazu Robert Dowhan wręczył lekarzom symboliczny czek.
- Cieszę się, że akcja się udała i po raz kolejny możemy zrobić coś, co spowoduje uśmiech na twarzy dzieci. Zawsze najbardziej nam żal, gdy one chorują - mówił prezes Dowhan. Dodawał, że niedługo klub przekaże szpitalowi "falubazerkę", czyli karetkę na co dzień obsługującą mecze na stadionie przy ul. Wrocławskiej. - Gdy nie będzie rozgrywek ani treningów, szpital dostanie ją do swojej dyspozycji - dodaje Dowhan.
Zebrane podczas aukcji pieniądze posłużą do remontu dwóch sal na oddziale dziecięcym i budowy sanitariatów w jednej z nich. Pokoje zyskają nowe meble, a robotnicy pomalują ściany w barwy Falubazu: na żółto, biało i zielono. Na ścianach pojawi się też Myszka Miki, maskotka żużlowców.
Szpitalny oddział dziecięcy może pomieścić 50 małych pacjentów. Do zdrowia dochodzą tam nie tylko mieszkańcy Zielonej Góry, ale i Krosna, Świebodzina czy Lubska. Sporadycznie trafiają tam też dzieci z Gorzowa. - Myśli pani, że mały fan Stali Gorzów będzie się dobrze czuł w sali z Myszką Miki? - pytamy Kazimierę Barczyk, ordynator oddziału dziecięcego.
- Jak najbardziej. Bo dzieci nie są takie, jak my dorośli - nie czują tej złości czy zawiści. Sądzę, że Myszka ucieszy tu każdego - mówi Barczyk.
- 2 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy
Najczęściej czytane24 htydzień





więcej zdjęć