Chcesz pracować w Niemczech? Naucz się języka
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 18:19
We wtorek w zielonogórskim muzeum możesz dowiedzieć wszystkiego o pracy w Niemczech. Jak twierdzą specjaliści, zainteresowanie pracą jest spore, ale nie każdy znajdzie ofertę dla siebie.
Beata Tokarz: Blisko dwa lata temu Niemcy otworzyli swój rynek pracy dla Polaków. Co z tego wyniknęło dla nas?
Agata Bajon, asystent Eures w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Zielonej Górze: Czarne scenariusze się nie sprawdziły. Tłumy młodzieży lub specjaliści nie zaczęli pędem uciekać do Niemiec. Ale zainteresowanie ofertami z Niemiec jest spore. Wyobrażenie o posadzie różni się jednak od rzeczywistości. Wielu wydaje się, że pomachają rękami i się dogadają, a tak nie jest. Ludzie chcieliby pracę, w której się nie trzeba się napracować i nie trzeba znać języka. Takich ofert nie ma.
Kogo szukają Niemcy?
- Głównie specjalistów w konkretnym zawodzie, inżynierów, konstruktorów z dobrą znajomością języka. Stopień komunikatywny to minimum, a nawet z tym nie jest najlepiej. Znajomość języka to cały czas największa bariera. Jeśli nie mówimy po niemiecku, nie mamy po co tam jechać. Bez kwalifikacji to można znaleźć ewentualnie pracę sezonową w ogrodnictwie.
O co pytają Lubuszanie?
- Jeśli wyjaśnimy już kwestie językowe, to pojawiają się pytania o warunki, stawki, zakwaterowanie. Co zrobić, by praca ta liczyła się do polskiej emerytury.
Niemieckie prawo pracy bardzo różni się od polskiego?
- Najbardziej w systemie ubezpieczeń zdrowotnych, są też różne formy zatrudnienia. Niuansów jest sporo, które warto poznać. Więc zapraszam na spotkanie.
O pracy w Niemczech w muzeum
Wojewódzki Urząd Pracy zaprasza we wtorek 14 lutego na spotkanie o rynku pracy w Niemczech. Dowiesz się m.in. o ubezpieczeniach i oczekiwaniach pracodawców zza Odry. Spotkanie dziś w godz. 10-14 w zielonogórskim muzeum przy al. Niepodległości. Wstęp wolny.
Agata Bajon, asystent Eures w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Zielonej Górze: Czarne scenariusze się nie sprawdziły. Tłumy młodzieży lub specjaliści nie zaczęli pędem uciekać do Niemiec. Ale zainteresowanie ofertami z Niemiec jest spore. Wyobrażenie o posadzie różni się jednak od rzeczywistości. Wielu wydaje się, że pomachają rękami i się dogadają, a tak nie jest. Ludzie chcieliby pracę, w której się nie trzeba się napracować i nie trzeba znać języka. Takich ofert nie ma.
Kogo szukają Niemcy?
- Głównie specjalistów w konkretnym zawodzie, inżynierów, konstruktorów z dobrą znajomością języka. Stopień komunikatywny to minimum, a nawet z tym nie jest najlepiej. Znajomość języka to cały czas największa bariera. Jeśli nie mówimy po niemiecku, nie mamy po co tam jechać. Bez kwalifikacji to można znaleźć ewentualnie pracę sezonową w ogrodnictwie.
O co pytają Lubuszanie?
- Jeśli wyjaśnimy już kwestie językowe, to pojawiają się pytania o warunki, stawki, zakwaterowanie. Co zrobić, by praca ta liczyła się do polskiej emerytury.
Niemieckie prawo pracy bardzo różni się od polskiego?
- Najbardziej w systemie ubezpieczeń zdrowotnych, są też różne formy zatrudnienia. Niuansów jest sporo, które warto poznać. Więc zapraszam na spotkanie.
O pracy w Niemczech w muzeum
Wojewódzki Urząd Pracy zaprasza we wtorek 14 lutego na spotkanie o rynku pracy w Niemczech. Dowiesz się m.in. o ubezpieczeniach i oczekiwaniach pracodawców zza Odry. Spotkanie dziś w godz. 10-14 w zielonogórskim muzeum przy al. Niepodległości. Wstęp wolny.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień




