Zielona Góra: wybuch w gimnazjum. Chłopiec stracił palce

Maja Sałwacka
2009-10-28 , aktualizacja: 28.10.2009 11:03
A A A Drukuj
Na lekcji Wiedzy o Społeczeństwie uczniowie najstarszej klasy z zielonogórskiego gimnazjum pisali kartkówkę. Nagle rozległ się huk i z klasy wybiegł chłopak z zakrwawioną ręką. Jak się okazało to on przyniósł do szkoły materiał wybuchowy, który eksplodując dotkliwie go zranił. Uczeń stracił cztery palce.
Straż pożarna
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Straż pożarna
Do wypadku doszło ok. 12.30 w jednej z lepszych szkół w Zielonej Górze - w Gimnazjum nr 6 przy ul. Chopina. Rannego chłopca biegającego w szoku po szkolnym podwórku zatrzymali nauczyciele wf-u i natychmiast wezwali karetkę. - Kiedy otrzymaliśmy sygnał, że karetka jedzie po chłopca, lekarze z oddziału chirurgii dziecięcej przygotowywali już salę do zabiegu. Po zbadaniu, natychmiast zabrali go na stół operacyjny - opowiada Adrianna Wilczyńska, rzecznik zielonogórskiego szpitala - Chłopiec miał urwane cztery palce i rozszarpaną całą dłoń. Był przytomny, ale kontakt z nimi był bardzo utrudniony, gdyż dziecko znajdowało się w bardzo dużym szoku - dodaje.

Udało się uratować jeden palec

Operacja trwała blisko trzy godziny. Lekarze zdołali ocalić najmniejszy palec chłopca. Musieli zespolić rozszarpane ścięgna i mięśnie. Pozostałych palców nie udało się uratować, bo zostały zmiażdżone na kawałki. Do szpitala, na ogólne badania trafił także kolega z ławki "młodego pirotechnika". Po badaniach gimnazjalista został wypuszczony do domu. Na szczęście wybuch nie zrobił mu krzywdy. Chłopiec jest jednak w bardzo dużym stresie.

Skąd chłopiec mógł mieć materiał wybuchowy? Nie wiadomo. Nauczyciele są w szoku. Chłopiec prawdopodobnie próbował rozciąć kopertę, w której znajdował się materiał wybuchowy. Eksplozja była tak duża, że rozerwała na kawałki lewą rękę chłopca.

Akcja ewakuacja

Sprawą wybuchu w zielonogórskim gimnazjum zajęła się zielonogórska policja. Gazeta nieoficjalnie dowiedziała się, że chłopiec miał w domu ok. 3 kg podobnego materiału. Śledczy przesłuchali świadków wypadku - uczniów, nauczycieli. Po godzinie podjęli decyzję, by przeszukać dom gimnazjalisty. - To standardowe procedury, musimy upewnić się, czy chłopiec nie miał więcej materiałów wybuchowych w domu - tłumaczy Małgorzata Stanisławska, rzecznik zielonogórskiego komendanta.

Do domu chłopca - "bliźniaka" przy ul. Mechaników, wezwano pirotechników z wojewódzkiej komendy w Gorzowie. Profilaktycznie ewakuowano osiem rodzin, z domów, które graniczyły z mieszkaniem gimnazjalisty. Ok. 30 osób. na miejsce przyjęły także dwa zastępy strażaków, w razie "W" czekała także erka zielonogórskiego pogotowia. Na razie nie wiadomo, czy znaleziono w budynku niebezpieczne środki.

Interesował się chemią?

Jedna z wersji zakłada, że chłopiec materiał chemiczny mógł zamówić na Allegro. Nauczyciele przyznają, że chłopak interesował się chemią i fizyką. - Był dobrym uczniem, nie sprawiał kłopotów wychowawczych. Może chciał zrobić jakieś doświadczenie chemiczne? Nie wierzymy, by próbował skonstruować bombę. To nie ten typ ucznia - opowiadają nauczyciele.

Nadzór nad śledztwem przejęła zielonogórska prokuratura. - Jeśli stan chłopca będzie dobry, chcielibyśmy go dziś przesłuchać. Nie wiemy jeszcze, czy będzie odpowiadał jak dorosły, czy sprawę przekażemy sądowi rodzinnemu - przyznaje prokurator Kazimierz Rubaszewski. Chłopiec może odpowiedzieć za posiadanie materiału wybuchowego, ale także za sprowadzenie niebezpieczeństwa na uczniów szkoły.

Podziel się

  • 46 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

  • Zielona Góra: wybuch w gimnazjum. Chłopiec stra... mirekisy 27.10.09, 20:18

    Skąd się wzięło powiedzenie " w razie W". Byłem niedawno w Zielonej Górze i dwie osoby użyły tego powiedzenia. W żadnym innym miejscu w Polsce nie spotkałem się z tym zwrotem. Wydaje mi się »

  • Zielona Góra: wybuch w gimnazjum. Chłopiec stra... acer0 27.10.09, 21:14

    Głupie pytanie z kąt chłopiec miał materiał wybuchowy? Przecież Kaczski iKaczmarem mu dali ten materiał wybuchowy, A Gosiewski z Ziobrą nauczyli go jakma się posługiwać materiałem »

  • Pytanie jak w ''Psach'' - co ja teraz zrobie? the_rapist 28.10.09, 14:39

    - Bedziesz walil konia druga reka.Szkoda chlopaka, ale niestety materialy wybuchowe to nienajlepsze zabawki.Wiem, najlepszym tez sie zdarza popelnic bledy, chlopak bedzie mial nauczke »