W ręce zielonogórskiej policji wpadły m.in. automat Kałasznikowa i karabin snajperski. Niewykluczone, że gangiem kierował z więzienia brat jednego z zatrzymanych.
Do pierwszych zatrzymań doszło w poniedziałek, ostatnie osoby trafiły do policyjnego aresztu przedwczoraj. Policjanci CBŚ oraz zielonogórskiej komendy zatrzymali razem pięć osób. Czwórka z nich to mieszkańcy Wschowy, jeden mieszka w Dolnośląskiem. Mają od 30 do 40 lat. Prawdopodobnie usłyszą zarzut działania w zorganizowanej grupie przestępczej. A lista przewinień jest długa, podobnie jak lista zabezpieczonego towaru i sprzętu.
Gang napadał na tiry. Często na te, którymi inne gangi przemycały alkohol i papierosy. Nic więc dziwnego, że przez lata nikt nie zgłaszał rabunku. Mężczyźni już w przeszłości byli karani za napady także z użyciem broni. Kolejną działalnością gangu był prawdopodobnie handel kradzionymi za granicą autami. Policjanci znaleźli ponad 60 kluczyków do różnych modeli, druki niemieckich dowodów rejestracyjnych tzw. briefów oraz podrobione pieczątki niemieckich urzędów.
Ile osób dało się nabrać i kupiło kradzione auto, jeszcze nie wiadomo. Policjantów czeka żmudne śledztwo, tym bardziej że wiele dokumentów rejestracyjnych pochodzi z różnych zakątków Europy.
Śledczy znaleźli w mieszkaniach i dziuplach gangsterów sporo broni i amunicji. Zarekwirowali karabin Kałasznikowa, karabin snajperski z lunetą, sztucer myśliwski oraz dwa pistolety. Teraz policjanci muszą ustalić, czy nikt z nich nie został postrzelony lub nawet zabity.
- Broń będzie przesłana do laboratorium kryminalistycznego. Tam zostaną zdjęte ślady DNA oraz ślady linii papilarnych. Dzięki temu ustalimy, kto z niej korzystał - tłumaczy Marek Olbryś, naczelnik zielonogórskiego oddziału CBŚ. Przyznaje, że nad rozpracowaniem gangu policjanci pracowali dobre półtora roku.
Do policyjnych sejfów trafiło ponad 100 kg tytoniu, 20 tys. papierosów Marlboro, a także komputery, laptopy i narzędzia do rozkodowywania komputerów samochodowych i alarmów. Dyski z komputerów trafią w ręce informatyków, którzy na ich podstawie odtworzą metody gangsterów.
Wiadomo już, że w skład gangu wchodziło dwóch braci. Trzeci, najstarszy starszy odsiaduje karę więzienia za napady i rozboje (do 2040 r.). Niewykluczone, że nadal kieruje gangiem zza krat.
Policjanci wystąpili za pośrednictwem prokuratury o tymczasowy areszt trzech spośród pięciu zatrzymanych mężczyzn. Grozi im od roku do nawet 10 lat.
Źródło: Gazeta Wyborcza Zielona Góra