Komu "Ale Sztuka!". Typuje Paulina Nodzyńska

Paulina Nodzyńska, Gazeta Wyborcza
2010-01-06 , aktualizacja: 06.01.2010 18:09
A A A Drukuj
Ale Sztuka? Da się tak zawołać? Da, i wcale nie brzmi sztucznie. Moje typy do nagrody to: Elżbieta Donimirska, Filip Czeszyk, Festiwal Kabaretu, Przystanek Woodstock i Muzyka w Raju
Logo konkursu Ale Sztuka!
Logo konkursu Ale Sztuka!
Wskazać pretendentów do statuetki Ale Sztuka! trzech redakcji uznaję za swój obywatelski obowiązek. To prawie jak wybory. Trzeba wskazać kandydatów. Ja ich znalazłam bez trudu.

Donimirska

Po pierwsze, okrzyk "Ale Sztuka!" ciśnie się na usta, gdy ogląda się spektakle z udziałem aktorki Teatru Lubuskiego, Elżbiety Donimirskiej. Jej kunszt należy do głównych powodów, dla których odwiedzam zielonogórską scenę. Dzięki doskonałym kreacjom w "Wizycie starszej pani", "Stworzeniach scenicznych" czy "Kasparze Hauserze" dała dowód na to, że potrafi w zupełnie odmienny sposób zagrać każdą rolę. Popisy Donimirskiej podziwiałam też w komedii "Przyjazne dusze". Choć na scenie pojawia się na krótko, ale to najlepsze i najzabawniejsze chwile spektaklu (potwierdzają to histeryczne brawa). Donimirska nie należy do aktorek jednowymiarowych. Gra jak zawodowiec, ma zadanie do wykonania, co robi doskonale, całą sobą. Obserwując aktorskie poczynania Donimirskiej bez wątpienia chce się wrzasnąć na całe gardło ,,Ale Sztuka!!!!". Ale skoro w teatrze nie wypada, można to zrobić przynajmniej na łamach "Gazety".

Festiwal Kabaretu

Drugim wydarzeniem kulturalnym, które zasługuje na rozkrzyczaną statuetkę, jest moim zdaniem zielonogórski Festiwal Kabaretu. Prawdziwa klasa i wysoki poziom artystyczny - te słowa najlepiej opisują tę imprezę. Festiwal Kabaretu przebiegł bez zadęcia, wykluczył popularne gwiazdy z telewizji i komercyjną tandetę. Pokazał nowe prądy w kabarecie, dał szansę młodym i dobrym formacjom, utrwalił ponadczasowy humor wybitnego satyryka Jana Kaczmarka. Po raz kolejny szampańsko wybawiłam się na zielonogórskim święcie śmiechu. Ale ta impreza to nie tylko rozrywkowe śmichy-chichy. Momentami skecze skłaniały do głębszych przemyśleń, za co artystom i organizatorom należą się kolejne ukłony. Jestem przekonana, że wielu uczestników ostatniego, jubileuszowego Festiwalu Kabaretu chciałoby zakrzyknąć "Kawał porządnej sztuki". Prościej: "Ale Sztuka!".

Przystanek Woodstock

Kolejni kandydaci, którzy nasuwają mi się na myśl, to już niestety nie głośne wrzaski, a raczej stłumione westchnienia. Do takich należy np. kostrzyński Przystanek Woodstock. W tym roku organizatorzy zadbali o naprawdę ciekawy i różnorodny dobór artystów (Guano Apes, Leszek Możdżer, Juliette Lewis, Korpiklaani - to tylko niektórzy z nich) oraz gości Akademii Sztuk Przepięknych (Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Michael Lang). Imprezę odwiedziło blisko 400 tys. osób. Niestety, żeby z Przystanku wynieść coś wartościowego, trzeba podejść do niego z głową. Nie wszyscy amatorzy imprezy to potrafią, co owocuje pewnymi mankamentami. Nie można powiedzieć, że na Woodstocku człowiek czuje się bezpiecznie. Mimo widocznych minusów, "Ale Sztukę!" bym przyznała. Za znakomite koncerty w tym roku.

Basia Bańda

Wzdycham "Ale Sztuka!", gdy oglądam prace zielonogórskiej artystki Basi Bańdy. Teraz ganiają za nią media. Nic dziwnego, otrzymała od ministra kultury ważne stypendium "Młoda Polska". Jej prace są kontrowersyjne i dziwne, ale przecież o to chodzi w sztuce współczesnej, którą artystka uprawia. Obrazy i akwarele Bańdy budzą niesmak, są niekiedy obrzydliwe i odrażające, a czasami infantylne i zbyt słodkie. Raczej bym ich sobie na ścianie nie powiesiła. Jednak co najważniejsze, budzą emocje. Chciałoby się rzec "Ale Sztuka!".

Biancaluna lub jazz

W świecie muzyki nieestradowej też się sporo działo. Wykrzyknik przyznałabym np. twórcom Festiwalu Muzyka w Raju w Paradyżu (piękna muzyka, odkrywczy, rewelacyjni artyści, np. Viva Biancaluna Biffi), albo organizatorom Green Town of Jazz. W tym roku muzycy oddawali hołd Zbigniewowi Seifertowi. Zagrały gwiazdy, m.in. Ron Carter zza oceanu (współpracował z samym Milesem Davisem!), czy saksofonista Przemek Dyakowski.

Czeszyk

Wreszcie docieramy do ostatniej duszyczki, której należy się kulturalny wykrzyknik. To Filip Czeszyk. Usłyszała o nim cała Polska, kiedy układał choreografie w popularnym show TVN-u "You Can Dance". Ten człowiek jest obdarzony olbrzymią taneczną wyobraźnią. W dodatku ma podejście do młodzieży, potrafi nauczyć, przekazać, zarazić pasją. Wiem, bo miałam okazję pracować z nim przez krótki czas. Jego podopieczni triumfują na krajowych i światowych turniejach (ostatnio chełpili się talentem na przeglądach w Las Vegas). Filip Czeszyk zgarnął wszystkie możliwe nagrody, jakie można zgarnąć w Zielonej Górze. Nie ma jeszcze "Ale Sztuki!". Warto uzupełnić jego imponującą kolekcję statuetek - należy mu się.

Ale Sztuka! Piszcie do nas!

Czytelnicy "Gazety Wyborczej" kochają kulturę i z pewnością pomogą nam wybrać 5 najciekawszych wydarzeń minionego roku.

Komu warto przyznać statuetkę "Ale sztuka!"? Co w lubuskiej kulturze zasługuje na takie wyróżnienie?

Czekamy na Wasze typy.

Piszcie do nas:

alesztuka@agora.pl

Regulamin konkursu

Do 13 stycznia czekamy na zgłoszenia od naszych czytelników. Następnie kapituła konkursu złożona z dziennikarzy Gazety Wyborczej, Radia Zachód i TVP Gorzów wyłoni 10 wydarzeń kulturalnych nominowanych do nagrody, a potem wyłoni pięciu zwycięzców. 27 stycznia w zielonogórskim hotelu Ruben wręczymy nagrodzonym pięć statuetek "Ale sztuka!"

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    12 głosów