Artystyczna czytelnia: Leżeć, pić kawę i czytać

Paulina Nodzyńska
2011-05-10 , aktualizacja: 10.05.2011 09:35
A A A Drukuj
Marta Gendera Fot. Agnieszka Wocal / Agencja Gazeta Marta Gendera
Fundacja Salony uruchomiła w Zielonej Górze artystyczną czytelnię. Na pasjonatów sztuki (i nie tylko!) czekają już perełki wydawnictw takich jak Krytyka Polityczna czy Bęc Zmiana
Fundacja Salony to w mieście świeża sprawa. Sprzyjającą młodym artystom organizację pozarządową ponad dwa miesiące temu powołali do życia Marta Gendera (historyk sztuki, kurator) i Michał Rogoziński (politolog, anglista). To z ramienia Salonów o pracownie w powstającym Zaułku Artystów starają się młodzi, niezależni twórcy zielonogórscy. Fundacja zorganizowała już w swojej siedzibie przy ul. Lisowskiego 1 (dawny butik Victor) kilka ciekawych debat, m.in. dotyczących polityki kulturalnej miasta.

Pomieszczenie w podziemiach kamienicy nie żyje jednak tylko dyskusjami. Założyciele fundacji właśnie otworzyli artystyczną czytelnię. Do korzystania ze zbiorów zapraszają wszystkich zielonogórzan. W kolekcji znalazły się rzadkie publikacje z dziedziny sztuki, jak np. "Agorafilia" Piotra Piotrowskiego, lektura traktująca o sztuce w postkomunistycznej Europie.

Ale na regałach czytelni znalazły się też pozycje z dziedziny socjologii i politologii. - Budujemy księgozbiór tak, by składał się nie tylko z książek o samej sztuce, ale też o sprawach, których ona bezpośrednio dotyka - wyjaśnia Marta Gendera. To dlatego do biblioteczki fundacji trafił np. tytuł amerykańskiej filozofki i profesor literatury Judith Butler "Walczące słowa". Jej publikacja, wydana przez Krytykę Polityczną, jest esejem o słowach-kluczach, cenzurze, kulturze popularnej.

Na półkach czytelni pojawiły się też publikacje wydawnictwa Bęc Zmiana, Muzeum Sztuki w Łodzi, warszawskiego Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jak zielonogórska fundacja pozyskuje zbiory? Korzysta z uprzejmości innych fundacji. - Nasz księgozbiór z każdym dniem się powiększa. Staramy się o publikacje Wydawnictwa Czarne, wkrótce będziemy służyć także czasopismami artystycznymi, takimi jak. m.in. Lampa czy ARTeon - zapowiada Marta.

Jak mówi, zdobyć książki, które posiadła fundacja, wcale nie jest łatwo. A postarać się warto, bo mogą zainteresować np. studentów. - I to nie tylko tych ze sztuk wizualnych, ale też z socjologii i politologii. Publikacje, które mamy, dotyczą wszelkich zjawisk wokół sztuki - wyjaśnia założycielka czytelni.

Czytać książki w Fundacji Salony można zupełnie za darmo. Mało tego! Jeśli ktoś będzie miał ochotę napić się przy tym kawy lub herbaty, przedstawiciele fundacji nimi uraczą. - A już wkrótce planujemy zakup leżaków. Będzie można wygodnie rozsiąść się w nich na placu Wielkopolskim [przed budynkiem Filharmonii Zielonogórskiej - red.] z filiżanką i książką w dłoniach. Robi się coraz cieplej, więc myślę, że naszym czytelnikom pomysł się spodoba - mówi Marta.

Czytelnia Fundacji Salony służy zbiorami od wtorku do piątku w godz. 16-19.

Podziel się

  • 23 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów