Zaułek Artystów: Młodzi tak, starzy nie

Paulina Nodzyńska
2011-06-09 , aktualizacja: 09.06.2011 17:48
A A A Drukuj
Zaułek artystów Fot. Agnieszka Wocal / Agencja Gazeta Zaułek artystów
Wiemy, komu miasto powierzyło przestrzenie w Zaułku Artystów. Nowoczesny obiekt zajmą młodzi kabarecierze, tancerze Filipa Czeszyka i winiarze z Kingą Kowalewską-Koziarską na czele. Pierwszym piętrem zawojują twórcy z Fundacji Salony. Miejsca nie wystarczyło dla Zielonogórskiego Stowarzyszenia Winiarskiego Romana Grada i artystów ze Związku Polskich Artystów Plastyków
Prace nad adaptacją starego kompleksu przy ul. Fabrycznej dobiegają końca. Owocem inwestycji wartej blisko 5 mln zł jest dwukondygnacyjny obiekt podzielony na cztery lokale. I tak, piwnicę o powierzchni 570 metrów zajmą winiarze, parter kabareciarze podzielą z tancerzami, a całe pierwsze piętro będzie należeć do artystów. Miasto już zdecydowało, komu powierzy pachnące nowością pracownie. Klucz w dokonywaniu wyboru? Mniej sztampowych działań, więcej świeżego, nowatorskiego oddechu.

Otwierać szampana może więc Fundacja Salony, która w Zielonej Górze działa zaledwie od kilku miesięcy. Pod jej szyldem działają twórcy tacy jak Basia Bańda, Aleksandra Kubiak (Grupa Sędzia Główny), Rafał Wilk, Michał Jankowski, Jarek Jeschke czy Marek Lalko. Tworzą na wielu płaszczyznach: fotografują, malują, zajmują się performance. W pracowniach przy ul. Fabrycznej nie zamierzają się zamknąć na klucz i robić sztuki dla sztuki. Będą organizować wystawy, projekcje filmowe, warsztaty, wykłady, dyskusje.

Projekt tej fundacji miastu spodobał się bardziej niż ten, który zaproponował Związek Polskich Artystów Plastyków. Ten wybór zaskoczył Igora Myszkiewicza, wiceprezesa ZPAP-u. - Dziwię się, że miasto odrzuciło organizację ze stuletnią tradycją, która zrzesza blisko stu artystów i od lat działa na rzecz Zielonej Góry. A postawiło na tę pięcioosobową, istniejącą właściwie od wczoraj. U nas też działają młodzi artyści - podkreśla Myszkiewicz.

Powody do radości mają kabareciarze z Inicjatywy Scenicznej Fruuu. Cieszą się szczególnie dlatego, że do tej pory nie mieli własnej, odrębnej siedziby. Na swoje przedsięwzięcia, takie jak "Spontaniczne Roboty Sceniczne", zapraszali a to do klubu U Ojca, a to do Gęby.

Nową salą niebawem zawładną tancerze z armii Filipa Czeszyka. A ta jest doprawdy liczna. - Tańczy u nas 350 ludzi. Potrzebujemy lokalizacji, żeby mieć gdzie prowadzić zajęcia - opowiada szef Studia Tańca Trans.

Całą piwnicę zajmą winiarze. A konkretniej: Stowarzyszenie Wspólnota Kulturowa Winnice Lubuskie. Jego prezes Kinga Kowalewska-Koziarska zapowiada, że w Zaułku Artystów stworzy coś na wzór salonu wina, z degustacjami i punktami informacyjnymi. Miasto uznało jej projekt za ciekawszy niż ten, który zaproponowało Zielonogórskie Stowarzyszenie Winiarskie kierowane przez Romana Grada.

Wiceprezydent Wioleta Haręźlak tłumaczy, że pod uwagę brała to, co stowarzyszenie zaproponowało dla miasta i mieszkańców. - Wybraliśmy te, które unikają sztampowych działań, a stawiają na nowatorskie i rewolucyjne - mówi. Dodaje, że pracownie powierza artystom w takim składzie na trzy lata. Później rozpisze kolejny przetarg. - Całkiem prawdopodobne, że nastąpi zmiana warty - zapowiada.

Klucze do pomieszczeń artyści odbiorą za dwa tygodnie. Wtedy zaczną urządzać swoje przestrzenie. Wobec miasta są zobowiązani czynszem w wysokości 10 groszy za metr miesięcznie. Jest jeszcze jeden warunek: ze swoich działań nie mogą czerpać zysku. Winiarze nie będą zatem sprzedawać wina, a kabareciarze nie zorganizują imprezy biletowanej.

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

  • Zaułek Artystów: Młodzi tak, starzy nie nabuto 10.06.11, 09:53

    to tylko gratulować i życzyć powodzenia "młodym" artystom w realizowaniu swojego projektu, a zwłaszcza by się otworzyli na młodzież i studentów bo obecnie to zachowują się jak naburmuszone »