Zielona Góra winem płynąca

rota
21.06.2007 , aktualizacja: 21.06.2007 16:30
A A A Drukuj
Przyznajemy się bez bicia - w Zielonej Górze rzeki nie ma. Wprawdzie pod Starym Miastem płynie podziemna rzeczka Złota Łącza i kilka strumyków w śródmieściu, ale zielonogórzanie z niedoborem wilgoci radzą sobie doskonale... Robimy wino...
Winobranie 2008. Degustacja wina podczas korowodu
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Winobranie 2008. Degustacja wina podczas korowodu
Są krainy mlekiem i miodem płynące. Nasze miasto od kilku wieków płynie winem. Ale dopiero od kilku naprawdę smacznym.

Lubimy się chwalić, że Zielona Góra z okolicami to najbardziej na północ wysunięty region winiarski świata!!! Pierwsze wzmianki o winnicach w naszym mieście pochodzą już z 1314 r. Wino nasze było wprawdzie cierpkie i kwaśne - legenda głosi, że podawano je skazańcom przed egzekucją... ale było. W mieście przez lata produkowano również winiaki, koniaki, szampany. Niedawno upaństwowione wytwórnie upadły.

Teraz znów stawiamy na winiarstwo. Spacer po centrum dla tych, którzy mają dobry wzrok, to odkrywanie winiarskich detali na gzymsach, rysunkach, framugach urokliwych kamieniczek... Wokół Zielonej Góry rozrosły się prywatne winnice. Nasi winiarze dbają o przepiękne plantacje i proponują wino zielonogórskie. Zupełnie inne niż to przed laty - to wino jest smaczne, słodko-kwaśne i strasznie szybko uderza do głowy.

Z niecierpliwością czekamy na ustawę o winiarstwie, która pozwoli nasze wino sprzedawać jako produkt regionalny. Na to, że butelki z etykietką Wino Zielonogórskie pojawią się w sklepach przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Na razie możecie liczyć na to, że winiarze w Górzykowie czy Nowej Wsi Was winem poczęstują. Wszelkie informacje znajdziecie na stronie www.winiarze.zgora.pl.

Na razie dbamy o otoczkę - mamy zielone Winne Wzgórze z Palmiarnią, gdzie rosną winogrona. Na rondach i przy wjeździe do miasta stoją pergole z winem, a Winobranie to nie tylko pusta nazwa.

Mamy przecież targowisko winiarskie, tradycyjny konkurs domowych win, w którym każdy może wziąć udział oraz Domek Winiarza, gdzie można kupić sadzonki winnej latorośli.

Kupienie jednej może być początkiem wielkiej plantacji i wielkiej pasji. Coraz popularniejsze jest kupowanie kilku, kilkunastu sadzonek i wystawianie ich choćby na balkonie. To zaczyna być trendy. Czekam właśnie na pierwsze zbiory...



Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów