Kawiarnia Mocca rozpoczyna drugie życie
26.08.2011
, aktualizacja: 26.08.2011 18:24
A jednak! Mocca, jedna z najstarszych cukierni w mieście, po roku powraca na kawiarniany rynek
Kawiarnia Mocca i jej niegdyś neonowy szyld na długi czas stały się symbolem Zielonej Góry sprzed lat. To tutaj na filiżankę popularnej americano przychodzili reżyserzy i aktorzy, tutaj spotykała się zielonogórska "bohema", by posiedzieć przy oknie i przyjrzeć gwarowi miasta, pochlipując pomidorową. Jednak gdy nowoczesność zapukała w drzwi kawiarni, zaczęły się problemy. Czynsz był za wysoki, koszta zbyt drogie, a lokalizacja przestała być atrakcyjna. Po kilkudziesięciu latach działalności, we wrześniu 2010 r., ostatecznie zamknęła swoje drzwi. Na witrynie przy ul. Bohaterów Westerplatte 8 zawisła smutna kartka: "Lokal do wynajęcia. Dziękujemy wszystkim stałym klientom".
Dziś tę krótką opowieść można schować do szuflady. Kawiarnia Mocca powróciła do Zielonej Góry w nowym, eleganckim stylu. Z odświeżonym szyldem, logo jak spod igły, ale i niezmiennymi recepturami lodów. Te same mocno śmietankowe od trzech tygodni można kupić przy ul. Agrestowej na osiedlu Zacisze. Anna, córka Henryka Kasperskiego, byłego właściciela kawiarni: - Długo namawiałyśmy tatę, aby przywrócił Moccę, mówiłyśmy, że to był błąd. W końcu uległ i Mocca dostała drugie życie.
Na razie kawiarnia to nieduże okienko z kamienną ladą. Menu nie uległo zmianom: do wyboru nadal są śmietankowe, czekoladowe lub truskawkowe lody. Kawosze mogą wybierać spośród kilku rodzajów kaw, a fani słodkości zasmakować w lodowych deserach. Ceny są nadal te same. 2 zł zapłacimy za gałkę lodów, a 5 zł za herbatę "zwy-czaj-ną". W menu nadal króluje kultowy deser w okrągłym wafelku z trzema smakami lodów, bitą śmietanką i galaretką. Koszt 10 zł. - Codziennie przychodzą do nas ludzie i pytają się, czy to na pewno "ta" Mocca. Miło oglądać uśmiechy na ich twarzach - opowiada Małgosia, ekspedientka.
Henryk Kasperski nie zamierza poprzestać na okienku z lodami. Jesienią pojawią się wewnątrz lokalu stoliki, niewykluczone, że oferta również się powiększy. - Dopiero raczkujemy, więc plany są w budowie. W następnym sezonie chcemy zrobić duży ogródek letni. Klientów przybywa, więc z pewnością nam się uda - zapewnia Kasperski.
Dziś tę krótką opowieść można schować do szuflady. Kawiarnia Mocca powróciła do Zielonej Góry w nowym, eleganckim stylu. Z odświeżonym szyldem, logo jak spod igły, ale i niezmiennymi recepturami lodów. Te same mocno śmietankowe od trzech tygodni można kupić przy ul. Agrestowej na osiedlu Zacisze. Anna, córka Henryka Kasperskiego, byłego właściciela kawiarni: - Długo namawiałyśmy tatę, aby przywrócił Moccę, mówiłyśmy, że to był błąd. W końcu uległ i Mocca dostała drugie życie.
Na razie kawiarnia to nieduże okienko z kamienną ladą. Menu nie uległo zmianom: do wyboru nadal są śmietankowe, czekoladowe lub truskawkowe lody. Kawosze mogą wybierać spośród kilku rodzajów kaw, a fani słodkości zasmakować w lodowych deserach. Ceny są nadal te same. 2 zł zapłacimy za gałkę lodów, a 5 zł za herbatę "zwy-czaj-ną". W menu nadal króluje kultowy deser w okrągłym wafelku z trzema smakami lodów, bitą śmietanką i galaretką. Koszt 10 zł. - Codziennie przychodzą do nas ludzie i pytają się, czy to na pewno "ta" Mocca. Miło oglądać uśmiechy na ich twarzach - opowiada Małgosia, ekspedientka.
Henryk Kasperski nie zamierza poprzestać na okienku z lodami. Jesienią pojawią się wewnątrz lokalu stoliki, niewykluczone, że oferta również się powiększy. - Dopiero raczkujemy, więc plany są w budowie. W następnym sezonie chcemy zrobić duży ogródek letni. Klientów przybywa, więc z pewnością nam się uda - zapewnia Kasperski.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
Najczęściej czytane24 htydzień



