6 mln zł na rozruch wydziału lekarskiego na UZ

Artur Łukasiewicz
09.02.2012 , aktualizacja: 09.02.2012 14:59
A A A Drukuj
To już nie mgliste plany. Uniwersytet Zielonogórski na poważnie przymierza się do uruchomienia wydziału lekarskiego. Sejmik przegłosował pierwsze sześć milionów złotych dla uczelni.
Rektor Czesław Osękowski
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Rektor Czesław Osękowski
Pieniądze zapisano w Wieloletniej Prognozie Finansowej Województwa Lubuskiego na lata 2013-14. To rodzaj promessy zabezpieczającej przyszłe wydatki uczelni m.in. na budynki dydaktyczne, kadrę. Uniwersytet liczy na dotacje rządowe. Marszałkowskie pieniądze przydadzą się na rozruch.

- Możliwe, że nie będą potrzebne, jeśli projekt sfinansuje w dużej mierze minister zdrowia. A na to się zapowiada. Samorząd województwa gwarantując 6 mln zł pokazał, że nie tylko mamy aspiracje, ale i możliwości. Dajemy zielone światło - mówi marszałek lubuski Elżbieta Polak.

Uczelnia może ponadto liczyć na unijne fundusze z tzw. Krajowej Rezerwy Wykonania. Bonus za sprawne wydawanie pieniędzy z UE sięga ponad 200 mln zł, z czego 30 mln zł przeznaczono na nowe kierunki na lubuskich uczelniach wyższych. - Pomysłowi przyklasnęła Komisja Europejska - dodaje Polak.

Koncepcję uruchomienia kierunku opracowali eksperci z Wrocławia. Plan rozwoju uniwersyteckiej medycyny rozłożono na kilka lat. Zaplanowano m.in. uruchomienie laboratoriów i instytutów (np. patomorfologii) na terenie zielonogórskiej lecznicy przy ul. Zyty. Powstanie tym samym moduł kliniczno-edukacyjny, czyli swego rodzaju osobny szpital uniwersytecki z kadrą naukowców. Charakter kliniczny takiej lecznicy jest niezbędny, by mógł działać kierunek lekarski. Wszystkie koszty uruchomienia medycyny uniwersyteckiej mogą sięgnąć 60 mln zł.

- Ale uczelnia zapewnia pieniądze na tzw. wkład własny. Więc nie spędza nam to snu z powiek. Jak wszystko pójdzie dobrze pierwsi studenci pojawiliby się za dwa lata - mówi prof. Czesław Osękowski, rektor Uniwersytetu Zielonogórskiego.

By medycyna mogła ruszyć z miejsca uniwersytet musi znaleźć sześciu profesorów nauk medycznych i ośmiu adiunktów. - I nie będzie to wielki problem. Trzech profesorów już mamy. Oczywiście z czasem kadra będzie się rozrastać - dodaje prof. Osękowski. - Medycyna na uniwersytecie nie była naszym marzeniem, ale po prostu odpowiadamy na potrzeby regionu. Głośno o nich mówią marszałek i parlamentarzyści. To ich inicjatywa

Od lat w lubuskich poradniach i szpitalach brakuje specjalistów. Młodzi lubuszanie, którzy wyjeżdżają na uczelnie medyczne, nie palą się do powrotów. Nie chcą nawet zdobywać specjalizacji w lubuskich lecznicach. W 2007 r. z 89 studentów na uczelniach medycznych mających meldunek w Lubuskiem tylko co czwarty zdecydował się na staż dyplomowy w miejscowych szpitalach. Jeszcze dwa lata temu medycynę studiowało poza regionem 95 lubuszan. W 2011 roku mury akademii medycznych w całej Polsce opuściło tylko 69 lubuszan. Szacuje się, że zaledwie co trzeci wróci na staże w rodzinne strony.



 

Podziel się

  • 4 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

  • 6 mln zł na rozruch wydziału lekarskiego na UZ cerebralshunt 10.02.12, 01:15

    Czyli chcac napic sie piwa, stawiamy sobie browar. Nie lepiej po prostu zaplacic wiecej specjalistom? Albo/oraz sfinansowac studia dzieciakom z lubuskiego i miec nadzieje, ze wroca i »

  • 6 mln zł na rozruch wydziału lekarskiego na UZ green6453 12.02.12, 10:41

    To jest jedna z najlepszych decyzji jaka marszalek podjal (jesli nie jedyna). Jestem sceptycznie nastawiony do wielu innych projektow ale wn ma szanse stworzyc silna wartosc dodana w »