Rzeźba kabareciarzy na ciężkie czasy...

Paulina Nodzyńska
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 16:56
A A A Drukuj
Erich von Patisohn, symbol zielonogórskich kabareciarzy wedle pomysłu Władysława Sikory Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta Erich von Patisohn, symbol zielonogórskich kabareciarzy wedle pomysłu Władysława Sikory
Surrealistyczna podobizna Ericha von Patisohna autorstwa Władysława Sikory uświetniała scenografię ostatniego Festiwalu Kabaretu w Zielonej Górze. Bardziej niż w magazynach, posłuży jednak jako sponsor kolejnego projektu kabareciarzy - Flying Mole Festiwal. Jak? Artyści właśnie wystawiają rzeźbę na aukcję.
Władysław Sikora i jego Erich von Patisohn
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Władysław Sikora i jego Erich von Patisohn
Erich von Patisohn, symbol zielonogórskich kabareciarzy wedle pomysłu Władysława Sikory
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Erich von Patisohn, symbol zielonogórskich kabareciarzy wedle pomysłu Władysława Sikory
- To miał być Erich na "festiwal w biedzie" - opowiada o swoim artystycznym tworze Władysław Sikora, ojciec chrzestny Zielonogórskiego Zagłębia Kabaretowego. W ub. roku prezydent miasta obciął kabareciarzom fundusze. Festiwal uratował marszałek lubuski.

- Kiedy zabrakło pieniędzy na imprezę, zaczęliśmy się zastanawiać: organizować ją, czy dać spokój? I wtedy powstała idea, żeby zrobić festiwal na biedzie, bez żadnych pieniędzy. A scenografię przygotować z surowców wtórnych. Zamiast ładnych, kupionych rzeczy ze sklepu, postawić na sklejki z makulatury i puszek. I wtedy zrodził się pomysł stworzenia podobizny Ericha von Patisohna, patrona festiwalu - tłumaczy Sikora.

Rzeźba powstała z drutu ogrodowego, kartonów i złomu. Ma oko z lusterka, kolano z sitka i otwarty na wskroś, pusty żołądek. Nie mogło jednak zabraknąć przypiętego do marynarki odświętnego kwiatka. To w końcu Festiwal Kabaretu, a to już nie są żarty.

O ile łatwo było zdobyć drut, lusterka i kartony, to ze złomem sprawa wcale nie poszło łatwo. - Trzeba było się mocno targować. Nie pozwolili zabrać nawet malutkich blaszek. Dopiero, kiedy użyliśmy naszego czaru i uroku osobistego, osiągnęliśmy cel - opowiada Sikora.

Rzeźbę można oglądać tymczasowo w Zielonogórskiej Palmiarni. Kabareciarze wkrótce przekażą podobiznę Ericha na aukcję Allegro. Pieniądze przeznaczą na organizację kolejnej kabaretowej imprezy - Flying Mole Festiwal. Na ile liczą? - Za mniej niż... nie oddamy. Ale może znajdzie się ktoś, kto da więcej niż...? - odpowiada dyplomatycznie Sikora.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy