Ziemia się osuwa? Jeszcze nie raz nas zaskoczy
20.02.2012
, aktualizacja: 19.02.2012 18:33
Pod Świdnicą zapada się ziemia. - Tereny pokopalniane pod Zieloną Górą mogą nam sprawić jeszcze niejedną niespodziankę - przyznaje historyk Zbigniew Bujkiewicz
ZOBACZ TAKŻE
- Kolejna dziura w Wilkanowie. Inspektor zamyka stację [WIDEO] (16-02-12, 17:08)
- Ziemia osunęła się przy stacji benzynowej w Wilkanowie. Gaz zakręcony. (15-02-12, 09:09)
W ub. tygodniu na peryferiach Wilkanowa pod Świdnicą zaczęła się obsuwać ziemia. Przy stacji benzynowej firmy Horex pojawiła się najpierw jedna dziura głęboka na ok. 10 m, potem druga. Teren jest ogrodzony, ale osuwisko przesuwa się w stronę drogi Zielona Góra - Świdnica.
Specjaliści nie maja wątpliwości. Dają o sobie znać stare kopalnie węgla brunatnego. Pierwsze złoża odkrył w okolicy podzielonogórskiej Ochli w 1836 r. Carl Adolf Polenz. Pierwsze kopalnie powstały kilka lat później. Fedrowały Zjednoczone Kopalnie Zielonogórskie. Dysponowały ok. 30 szybami. W latach 70. XIX w. wydobycie wynosiło ok. 70 tys. ton. Węgiel wydobywano też na terenie dzisiejszej gminy Świdnica oraz w okolicach wsi Wilkanowo, Słone, Letnica i Koźla. Węgiel wydobywano do 1948 r.
Bujkiewicz: Tam były zakłady wydobywcze
Beata Tokarz: - Ziemia w Wilkanowie cały czas się zapada. Podobno zapadają się dawne sztolnie i korytarze. To jest powód osuwisk?
Dr hab. Zbigniew Bujkiewicz z Archiwum Państwowego w Starym Kisielinie: - W tym przypadku trudno całkowitą winą obarczać byłe kopalnie. Tam, gdzie są zapadliska, działały dwa zakłady wydobywcze. Szyb był po drugiej stronie drogi w lesie. A tam, gdzie jest stacja benzynowa, znajdowała się huta szkła. Musiały być tam pokłady piasku kwarcowego, skoro zdecydowano się na budowę huty. Jednak poza oznaczeniem na mapie, nic więcej o hucie nie wiadomo.
Zapadają się wyrobiska po piasku?
- Prawdopodobnie, ale trudno jednoznacznie określić, czy przypadkiem nie sięgają tak daleko korytarze kopalni węgla. Nie mamy żadnych dokładnych map. Nie znamy przebiegu korytarzy podziemnych. Ziemia kryje tu jeszcze wiele niespodzianek.
Czy może się dalej zapadać?
- Jest to prawdopodobne, ale w jakim stopniu, nie odpowiem. Złoża węgla nie były głębokie. Sięgały najwyżej 30 m. Pod ziemią jest jeszcze sporo pustej przestrzeni.
Gdzie było najwięcej szybów?
- W zachodniej części Zielonej Góry i na terenie gminy Świdnica. Teraz to głównie nieużytki. Są jednak i takie miejsca, gdzie osiedla i budynki leżą na obszarach pokopalnianych, np. zielonogórskie os. Malarzy, domki przy ul. Działkowej i budynek Polmozbytu nieopodal murów uczelni. Szyb górniczy na pewno był przy ul. Krośnieńskiej. Jest nawet jego rysunek. Tam też była główna siedziba kopalni. W zasięgu tego szybu nic nie zbudowano.
Specjaliści nie maja wątpliwości. Dają o sobie znać stare kopalnie węgla brunatnego. Pierwsze złoża odkrył w okolicy podzielonogórskiej Ochli w 1836 r. Carl Adolf Polenz. Pierwsze kopalnie powstały kilka lat później. Fedrowały Zjednoczone Kopalnie Zielonogórskie. Dysponowały ok. 30 szybami. W latach 70. XIX w. wydobycie wynosiło ok. 70 tys. ton. Węgiel wydobywano też na terenie dzisiejszej gminy Świdnica oraz w okolicach wsi Wilkanowo, Słone, Letnica i Koźla. Węgiel wydobywano do 1948 r.
Bujkiewicz: Tam były zakłady wydobywcze
Beata Tokarz: - Ziemia w Wilkanowie cały czas się zapada. Podobno zapadają się dawne sztolnie i korytarze. To jest powód osuwisk?
Dr hab. Zbigniew Bujkiewicz z Archiwum Państwowego w Starym Kisielinie: - W tym przypadku trudno całkowitą winą obarczać byłe kopalnie. Tam, gdzie są zapadliska, działały dwa zakłady wydobywcze. Szyb był po drugiej stronie drogi w lesie. A tam, gdzie jest stacja benzynowa, znajdowała się huta szkła. Musiały być tam pokłady piasku kwarcowego, skoro zdecydowano się na budowę huty. Jednak poza oznaczeniem na mapie, nic więcej o hucie nie wiadomo.
Zapadają się wyrobiska po piasku?
- Prawdopodobnie, ale trudno jednoznacznie określić, czy przypadkiem nie sięgają tak daleko korytarze kopalni węgla. Nie mamy żadnych dokładnych map. Nie znamy przebiegu korytarzy podziemnych. Ziemia kryje tu jeszcze wiele niespodzianek.
Czy może się dalej zapadać?
- Jest to prawdopodobne, ale w jakim stopniu, nie odpowiem. Złoża węgla nie były głębokie. Sięgały najwyżej 30 m. Pod ziemią jest jeszcze sporo pustej przestrzeni.
Gdzie było najwięcej szybów?
- W zachodniej części Zielonej Góry i na terenie gminy Świdnica. Teraz to głównie nieużytki. Są jednak i takie miejsca, gdzie osiedla i budynki leżą na obszarach pokopalnianych, np. zielonogórskie os. Malarzy, domki przy ul. Działkowej i budynek Polmozbytu nieopodal murów uczelni. Szyb górniczy na pewno był przy ul. Krośnieńskiej. Jest nawet jego rysunek. Tam też była główna siedziba kopalni. W zasięgu tego szybu nic nie zbudowano.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos
Najczęściej czytane24 htydzień



