Uważaj na Trójkąt Bermudzki. Znikają bez śladu

Maja Sałwacka
2010-09-01 , aktualizacja: 01.09.2010 10:27
A A A Drukuj
Policja Fot. Sebastian Rzepiel / AG Policja
Ul. Strumykowa przypomina Trójkąt Bermudzki. Ostatnio zniknęły tam aż cztery samochody. Nieoficjalnie wiemy, że skradziono je na zlecenie gangów z Wielkopolski
Pani Anna straciła dwuletniego peugeota 207. Auto zniknęło tydzień temu z parkingu przy ul. Strumykowej. Było zaparkowane pod blokiem, niedaleko osiedlowego spożywczaka. - Rano na tym miejscu stał już inny samochód. Złodzieje nie zostawili żadnych śladów. Także nikt z sąsiadów nie zauważył kradzieży. Musieli je ukraść głęboką nocą. Na szczęście auto było ubezpieczone - opowiada właścicielka bordowego peugeota.

W sierpniu z ul. Strumykowej zniknęły trzy auta. Prócz samochodu pani Anny: audi i volkswagen. Kolejne auto zniknęło z oddalonej o kilkaset metrów od ul. Strumykowej ul. Spawaczy.

Policjanci uspokajają jednak, że w tym roku mimo wszystko odnotowali mniej kradzieży aut. Do końca lipca z parkingów Zielonej Góry zniknęły 62 auta. W tym samym okresie rok temu ukradziono 76 samochodów. Ponadto policjanci odnotowali kilkadziesiąt kradzieży części aut - lusterek, zderzaków, wycieraczek czy felg.

- Najczęściej skradzione auta są potem sprzedawane na części - mówi Małgorzata Stanisławska, rzecznik zielonogórskiego komendanta policji. Dodaje, że co trzeci sprawca kradzieży wpada w ręce policji.

Najszybciej części naszego auta znajdziemy na giełdach (m.in. tej w Lubinie) lub wystawione na internetowych aukcjach. Czy zielonogórskie auta kradną zielonogórzanie? Niekoniecznie. - Od kilku lat coraz częściej zdarzają się kradzieże na tzw. zamówienie. Auta trafiają do Niemiec, Austrii albo jeszcze dalej. - Nie ma granic, więc łatwo je przewieźć - opowiada agent jednej z firm ubezpieczeniowych. Ostatnio dużo mówi się o tym, że w mieście auta kradnie poznański gang. Auta są rozbierane na części i sprzedawane m.in. mechanikom. Ale policjanci oficjalnie nie potwierdzają takich informacji.

Jakie marki aut są na celowniku złodziei? Te, do których części są najdroższe albo są najbardziej popularne - więc chodliwe. Najczęściej kradzionymi markami są auta produkcji niemieckiej lub te produkowane na podzespołach niemieckich producentów. Na pierwszy ogień idą volkswageny (zwłaszcza passaty), audi oraz seaty. - By ubezpieczyć nowego passata, jedna z firm zażądała blisko 6 tys. zł rocznie. To blisko dwa razy tyle, ile za nowego forda mondeo. Agent bez ogródek wyjaśnił, że takie marki kradną na potęgę, dlatego musi być drożej. Auto więc trzymamy w garażu lub na strzeżonym parkingu - opowiada pani Karolina, właścicielka czarnego passata.

Agenci przyznają, że coraz częściej łupem złodziei padają także francuskie auta. - Jeszcze dwa lata temu omijali je szerokim łukiem, bo naszpikowane elektroniką były dla nich nieosiągalne. Ale ostatnio złodzieje nauczyli się łamać te zabezpieczenia. O tym, które auto zainteresuje złodziei, decyduje wiele czynników: czas jaki mają na kradzież, miejsce, w którym auto jest zaparkowane, a także wartość i model samochodu - wyliczają ubezpieczyciele. Ich zdaniem zabezpieczenia fabryczne są dla złodziei łatwe do rozpracowania. Warto zatem naszpikować auto dodatkowym zabezpieczeniami.

Jeśli trzeba, przyjadą z lawetą

- Skuteczny jest montaż blokady zapłonu, jeśli nie zostanie odblokowany alarm. Polega to na przyłożeniu czujnika w wiadomym tylko dla właściciela miejscu. Trudno także sforsować dobrą blokadę skrzyni biegów. Ale jeśli auto jest naprawdę wartościowe, to złodzieje przyjadą z lawetą. Wywiozą samochód, a potem pomyślą, jak rozpracować blokady - mówi pracownik firmy ubezpieczeniowej.

Policja namawia właścicieli aut, którzy nie jeżdżą nocą, aby nakleili na przednią szybę nalepkę "Noc Stop". Mamy wtedy pewność, że jeśli złodziej ukradnie nam auto nocą, na pewno zostanie zatrzymany do kontroli przez policyjny patrol. Nie mając dokumentów, na pewno trafi za kratki.

Czy są w ogóle auta, których złodzieje nie kradną? - Tak. Te, które należą do przedstawicieli handlowych. Oklejone reklamami są nieatrakcyjnym kąskiem dla złodziei. Za bardzo rzucają się w oczy - odpowiadają agenci.

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów