Na dwoje babka wróżyła - Polak albo Dowhan
2010-03-16
, aktualizacja: 16.03.2010 18:07
Kandydata PO na prezydenta Zielonej Góry wybiorą wszyscy członkowie partii. A wybór jest taki: wicemarszałek lubuski Elżbieta Polak lub prezes Falubazu Robert Dowhan
Na czele zielonogórskiej Platformy ponownie stanęła posłanka Bożenna Bukiewicz. W ostatni poniedziałek cała sala głosowała "za". Oponentów było zaledwie kilku. Przed Bukiewicz trudniejszy test za miesiąc, kiedy będzie chciała obronić pozycję szefa PO w całym regionie.
Ciekawsze od wyborów partyjnych są wybory kandydata na prezydenta Zielonej Góry. Te czekają nas jesienią. - Do kwietnia nic się nie zmieni. Nie poznamy kandydata. Wiadomo, że aspirują wicemarszałek Polak i prezes Dowhan. Bukiewicz nikogo teraz nie poprze - opowiada jeden z zielonogórskich działaczy. Dlatego partyjne doły chciałyby sprawy wziąć w swoje ręce.
Jeden dzień dla konwencji
W Zielonej Górze do PO należy niespełna 200 osób. Większości marzą się prawybory na wzór Sikorski-Komorowski. Europoseł Artur Zasada wprost apeluje do zielonogórskich liderów partii, by wariant z prawyborami prezydenckimi zastosować lokalnie. Tak się stało np. w Bydgoszczy. - I bardzo się cieszę, że coraz więcej osób akceptuje ten pomysł i rozumie jego sens. To logiczne rozwiązanie, tym bardziej że teraz jest dwóch silnych kandydatów. Nie trzeba wybierać spośród kilku osób - przekonuje europoseł. Jego zdaniem ze zorganizowaniem prawyborów nie byłoby żadnych problemów. - Spokojnie można przeprowadzić je w formie jednodniowej konwencji przedwyborczej. Najpierw odbyłaby się debata o przyszłości Zielonej Góry, potem przedstawiliby się kandydaci i na koniec głosowanie - opowiada.
Popiera go Adam Urbaniak, przewodniczący PO w zielonogórskim ratuszu. - Ja to poważnie rozważam. Czy powinni głosować wszyscy, czy delegaci? Zastanawiam się nad formułą. Na pewno warto, aby głosowanie w ogóle się odbyło - przekonuje.
- To jest całkiem rozsądne wyjście. Wszystko przy otwartej kurtynie, bez kwasów. Członkowie głosują i wszystko jest jasne. Platforma wie, kogo popiera. Osobiście chciałabym prawyborów - mówi wicemarszałek Polak.
W poniedziałek Robert Dowhan pędził aż z Brukseli, by się nie spóźnić na zjazd PO i na spotkanie z Polak. Część działaczy PO uważa, że to główni pretendenci do prezydentury powinni ustalić między sobą, kto miałby większe szanse na zwycięstwo z obecnym prezydentem Januszem Kubickim z SLD. I powiedzieć: startuj ty, ja cię popieram.
- Mieliśmy pogadać i pogadaliśmy. Było miło - śmieje się Polak.
Dowhan: - Nie wycofujemy się. Ja jestem gotów stanąć w szranki w każdej formie, czy to będą prawybory, czy przesłuchania przed kierownictwem partii.
Prawybory? To kiepska rekomendacja
Prawybory w Platformie mają jednak przeciwników. - Przecież to niecałe 200 ludzi. Kiepska to rekomendacja, by decydować o prezydenturze w Zielonej Górze, na którą PO ma ogromną szansę. Wynik prawyborów wcale nie oznacza, że ludzie rozejdą się w pokoju - ocenia jeden z działaczy. Sam należy do zwolenników Roberta Dowhana. - Ale tylko dlatego, że intuicja mi podpowiada, że wygrałby z Kubickim. Poprę każdego, jeśli tylko ma taką szansę - dodaje.
Sam Dowhan też widzi wady prawyborów. - Bo one nie rozstrzygają wszystkich za i przeciw. Mówimy tu o dwóch setkach działaczy, a nie kilkudziesięciu tysiącach wyborców, którzy mogą mieć zupełnie inne odczucia i preferencje.
Zasada: - Alternatywą jest decyzja podjęta przez bardzo wąskie grono osób. A moim zdaniem trzeba dać członkom PO możliwość decydowania. Wtedy naprawdę zaangażują się w kampanię wyborczą - radzi.
Jak się dowiedziała "Gazeta", kilku przedsiębiorców zleciło wyspecjalizowanemu ośrodkowi sondaż wyborczy w kilku wariantach z udziałem Polak, Dowhana i senatora Stanisława Iwana. Wyniki powinny być znane w końcu marca.
Ciekawsze od wyborów partyjnych są wybory kandydata na prezydenta Zielonej Góry. Te czekają nas jesienią. - Do kwietnia nic się nie zmieni. Nie poznamy kandydata. Wiadomo, że aspirują wicemarszałek Polak i prezes Dowhan. Bukiewicz nikogo teraz nie poprze - opowiada jeden z zielonogórskich działaczy. Dlatego partyjne doły chciałyby sprawy wziąć w swoje ręce.
Jeden dzień dla konwencji
W Zielonej Górze do PO należy niespełna 200 osób. Większości marzą się prawybory na wzór Sikorski-Komorowski. Europoseł Artur Zasada wprost apeluje do zielonogórskich liderów partii, by wariant z prawyborami prezydenckimi zastosować lokalnie. Tak się stało np. w Bydgoszczy. - I bardzo się cieszę, że coraz więcej osób akceptuje ten pomysł i rozumie jego sens. To logiczne rozwiązanie, tym bardziej że teraz jest dwóch silnych kandydatów. Nie trzeba wybierać spośród kilku osób - przekonuje europoseł. Jego zdaniem ze zorganizowaniem prawyborów nie byłoby żadnych problemów. - Spokojnie można przeprowadzić je w formie jednodniowej konwencji przedwyborczej. Najpierw odbyłaby się debata o przyszłości Zielonej Góry, potem przedstawiliby się kandydaci i na koniec głosowanie - opowiada.
Popiera go Adam Urbaniak, przewodniczący PO w zielonogórskim ratuszu. - Ja to poważnie rozważam. Czy powinni głosować wszyscy, czy delegaci? Zastanawiam się nad formułą. Na pewno warto, aby głosowanie w ogóle się odbyło - przekonuje.
- To jest całkiem rozsądne wyjście. Wszystko przy otwartej kurtynie, bez kwasów. Członkowie głosują i wszystko jest jasne. Platforma wie, kogo popiera. Osobiście chciałabym prawyborów - mówi wicemarszałek Polak.
W poniedziałek Robert Dowhan pędził aż z Brukseli, by się nie spóźnić na zjazd PO i na spotkanie z Polak. Część działaczy PO uważa, że to główni pretendenci do prezydentury powinni ustalić między sobą, kto miałby większe szanse na zwycięstwo z obecnym prezydentem Januszem Kubickim z SLD. I powiedzieć: startuj ty, ja cię popieram.
- Mieliśmy pogadać i pogadaliśmy. Było miło - śmieje się Polak.
Dowhan: - Nie wycofujemy się. Ja jestem gotów stanąć w szranki w każdej formie, czy to będą prawybory, czy przesłuchania przed kierownictwem partii.
Prawybory? To kiepska rekomendacja
Prawybory w Platformie mają jednak przeciwników. - Przecież to niecałe 200 ludzi. Kiepska to rekomendacja, by decydować o prezydenturze w Zielonej Górze, na którą PO ma ogromną szansę. Wynik prawyborów wcale nie oznacza, że ludzie rozejdą się w pokoju - ocenia jeden z działaczy. Sam należy do zwolenników Roberta Dowhana. - Ale tylko dlatego, że intuicja mi podpowiada, że wygrałby z Kubickim. Poprę każdego, jeśli tylko ma taką szansę - dodaje.
Sam Dowhan też widzi wady prawyborów. - Bo one nie rozstrzygają wszystkich za i przeciw. Mówimy tu o dwóch setkach działaczy, a nie kilkudziesięciu tysiącach wyborców, którzy mogą mieć zupełnie inne odczucia i preferencje.
Zasada: - Alternatywą jest decyzja podjęta przez bardzo wąskie grono osób. A moim zdaniem trzeba dać członkom PO możliwość decydowania. Wtedy naprawdę zaangażują się w kampanię wyborczą - radzi.
Jak się dowiedziała "Gazeta", kilku przedsiębiorców zleciło wyspecjalizowanemu ośrodkowi sondaż wyborczy w kilku wariantach z udziałem Polak, Dowhana i senatora Stanisława Iwana. Wyniki powinny być znane w końcu marca.
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów
-
Pojawi się czarny koń wyborów???
amadeus.00
18.03.10, 20:54
W dzisiejszych aktualnościach portalu publicystycznego gazetagorzowska.eu pojawiła się informacja o możliwości uczestniczenia w wewnętrznej platformianej rozgrywce o fotel prezydenta nowego »
Najczęściej czytane24 htydzień



