Bank dał kredyt analfabecie, sąd unieważnił
2010-03-15
, aktualizacja: 15.03.2010 10:12
Upośledzony umysłowo 30-latek z Zielonej Góry, który nie umie czytać, ani pisać wziął 3 tys. zł kredytu w Banku Zachodnim. Prokuratorzy zaskarżyli umowę, bo mężczyzna nie był świadomy swojej decyzji. Sąd przyznał im rację
Marcin (imię zostało zmienione), 30-latek z Zielonej Góry, od urodzenia jest upośledzony umysłowo w stopniu umiarkowanym. Mężczyzna nie umie czytać, ani pisać. Gdy chwyta za kartkę, nie wie, gdzie jest dół, a gdzie góra dokumentu. Mimo to dostał kredyty w siedmiu bankach i firmach pożyczkowych. Dopełniać formalności pomagali mu jego koledzy, którzy zagarnęli pożyczone pieniądze. Bez skrupułów wykorzystali jego niepełnosprawność. Zupełnie przypadkiem sprawą zainteresowali się śledczy. Dowiedzieli się o kłopotach mężczyzny podczas jednej z rozpraw, które miały doprowadzić do jego ubezwłasnowolnienia (w takich sprawach standardowo prokurator występuje w roli rzecznika prawa). Z takim wnioskiem wystąpiła siostra pana Marcina, która miała już dość wizyt komorników i listów ponaglających do zapłaty od wierzycieli brata. Obawiała się, że niepełnosprawny brat może popełnić dużo więcej błędów.
- Okazało się, że mężczyzna ma kilkanaście tysięcy złotych długu. Od lat ich nie spłaca, bo nie zdaje sobie sprawy, że kredyt należy spłacać. Nie ma nawet świadomości, że pobrał gotówkę, którą zabrali naciągacze - opowiada prokurator Tomasz Świstak z Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze. Przyznaje, że ukaranie osób, które wyłudziły pieniądze, było pierwszą sprawą, jaką zajęli się śledczy. Druga sprawa to wyjaśnienie, dlaczego pracownicy banków w ogóle udzielili kredytu panu Marcinowi. - Upośledzenie pokrzywdzonego jest widoczne i powinno zostać wzięte pod uwagę przez bankowców. Jeśli przystali na zawarcie umowy, powinni liczyć się z ryzykiem, że może zostać ona unieważniona. I nie ma tu znaczenia, czy osoba była już ubezwłasnowolniona, czy też nie - tłumaczy.
Bankowcom wystarczył dowód osobisty i fakt, że pan Marcin umie się podpisać, choć nie zna ani jednej litery alfabetu. Swój podpis wyćwiczył w tzw. szkole życia, gdzie nauczono go podpisu na zasadzie rysowania obrazków. Podpisanie się zajmuje mu sporo czasu. - Dla mężczyzny to schemat kilku kresek, które dla osób umiejących czytać układają się w jego nazwisko. Nie zdaje sobie sprawy z prawnego aspektu złożenia podpisu - tłumaczy prokurator.
Bankowcy zgodzili się na kredyt, choć musieli zdawać sobie sprawę z niepoczytalności mężczyzny. Bo zdawał sobie z niej sprawę choćby kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, który dwukrotnie odmawiał mężczyźnie udzielenia ślubu.
Prokuratorzy zaskarżyli wszystkie zawarte umowy z bankami przez pana Marcina. Jest już pierwszy efekt. W połowie stycznia wrocławski sąd rejonowy dla dzielnicy Śródmieście rozpatrzył powództwo śledczych przeciwko Bankowi Zachodniemu WBK. Orzekł, że zawarta umowa o kredyt gotówkowy jest nieważna. Sąd uznał, że mężczyzna złożył swój podpis pod kredytem na 3 tys. zł nie będąc świadomy swojej decyzji i prawnych konsekwencji.
- Skierowanie powództwa to przykład realizacji zadań pozakarnych prokuratury. Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego prokurator może żądać wszczęcia postępowania w każdej sprawie, jeżeli wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego - tłumaczy prokurator Tomasz Świstak i przyznaje, że czeka na rozstrzygnięcia sądu w sprawie unieważnienia pozostałych umów z bankami - m.in. Skokiem, GMoney Bankiem, Getting Bankiem czy AIG Bankiem. A także o wstrzymanie egzekucji długu.
Jak często zdarzają się takie przypadki? Śledczy przyznają, że rzadko. W ubiegłym roku śledczy zaskarżyli umowę, którą podpisała 70-letnia kobieta cierpiąca na chorobę Alzheimera. Kobieta, sterowana przez syna, kupiła na raty drogi telefon. Syn komórkę sprzedał, a kobiecie przyszło płacić wysokie raty. Skończyło się na tym, że komornik zajął jej część renty. Po interwencji prokuratora umowę unieważniono, a syn zasiadł na ławie oskarżonych.
- Co bankowcy powinni robić, by uchronić się przed takimi przypadkami? Prosić klientów o opinię lekarską stwierdzającą poczytalność? - pytamy.
- Nie mają takiej podstawy prawnej. Ale zawsze w razie wątpliwości mają prawo odmówić udzielenia kredytu, bez podawania powodów - tłumaczy prokurator Świstak.
- Okazało się, że mężczyzna ma kilkanaście tysięcy złotych długu. Od lat ich nie spłaca, bo nie zdaje sobie sprawy, że kredyt należy spłacać. Nie ma nawet świadomości, że pobrał gotówkę, którą zabrali naciągacze - opowiada prokurator Tomasz Świstak z Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze. Przyznaje, że ukaranie osób, które wyłudziły pieniądze, było pierwszą sprawą, jaką zajęli się śledczy. Druga sprawa to wyjaśnienie, dlaczego pracownicy banków w ogóle udzielili kredytu panu Marcinowi. - Upośledzenie pokrzywdzonego jest widoczne i powinno zostać wzięte pod uwagę przez bankowców. Jeśli przystali na zawarcie umowy, powinni liczyć się z ryzykiem, że może zostać ona unieważniona. I nie ma tu znaczenia, czy osoba była już ubezwłasnowolniona, czy też nie - tłumaczy.
Bankowcom wystarczył dowód osobisty i fakt, że pan Marcin umie się podpisać, choć nie zna ani jednej litery alfabetu. Swój podpis wyćwiczył w tzw. szkole życia, gdzie nauczono go podpisu na zasadzie rysowania obrazków. Podpisanie się zajmuje mu sporo czasu. - Dla mężczyzny to schemat kilku kresek, które dla osób umiejących czytać układają się w jego nazwisko. Nie zdaje sobie sprawy z prawnego aspektu złożenia podpisu - tłumaczy prokurator.
Bankowcy zgodzili się na kredyt, choć musieli zdawać sobie sprawę z niepoczytalności mężczyzny. Bo zdawał sobie z niej sprawę choćby kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, który dwukrotnie odmawiał mężczyźnie udzielenia ślubu.
Prokuratorzy zaskarżyli wszystkie zawarte umowy z bankami przez pana Marcina. Jest już pierwszy efekt. W połowie stycznia wrocławski sąd rejonowy dla dzielnicy Śródmieście rozpatrzył powództwo śledczych przeciwko Bankowi Zachodniemu WBK. Orzekł, że zawarta umowa o kredyt gotówkowy jest nieważna. Sąd uznał, że mężczyzna złożył swój podpis pod kredytem na 3 tys. zł nie będąc świadomy swojej decyzji i prawnych konsekwencji.
- Skierowanie powództwa to przykład realizacji zadań pozakarnych prokuratury. Zgodnie z kodeksem postępowania cywilnego prokurator może żądać wszczęcia postępowania w każdej sprawie, jeżeli wymaga tego ochrona praworządności, praw obywateli lub interesu społecznego - tłumaczy prokurator Tomasz Świstak i przyznaje, że czeka na rozstrzygnięcia sądu w sprawie unieważnienia pozostałych umów z bankami - m.in. Skokiem, GMoney Bankiem, Getting Bankiem czy AIG Bankiem. A także o wstrzymanie egzekucji długu.
Jak często zdarzają się takie przypadki? Śledczy przyznają, że rzadko. W ubiegłym roku śledczy zaskarżyli umowę, którą podpisała 70-letnia kobieta cierpiąca na chorobę Alzheimera. Kobieta, sterowana przez syna, kupiła na raty drogi telefon. Syn komórkę sprzedał, a kobiecie przyszło płacić wysokie raty. Skończyło się na tym, że komornik zajął jej część renty. Po interwencji prokuratora umowę unieważniono, a syn zasiadł na ławie oskarżonych.
- Co bankowcy powinni robić, by uchronić się przed takimi przypadkami? Prosić klientów o opinię lekarską stwierdzającą poczytalność? - pytamy.
- Nie mają takiej podstawy prawnej. Ale zawsze w razie wątpliwości mają prawo odmówić udzielenia kredytu, bez podawania powodów - tłumaczy prokurator Świstak.
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
13 głosów
-
Bank dał kredyt analfabecie, sąd unieważnił
ofiara_przemian
15.03.10, 12:25
Hieny żerują na najsłabszych. Niedobrze mi się robi, jak słyszę, że takie instytucje, jak banki pasą się na ludzkim nieszczęściu. Czym to się różni od postawy lichwiarza wydzierającego »
-
Bank dał kredyt analfabecie, sąd unieważnił
mocten
15.03.10, 12:42
Za pojęciem "Bank" kryje się konkretna osoba która przyjęła wniosek o kredyt ipozytywnie go rozpatrzyła, najczęściej młody pracownik (idiota) chcący wykazaćsię przed kierownictwem, »
-
Mozna uniewaznic wszystkie kredyty w Polsce
sselrats
16.03.10, 07:45
- jest precedens! Nietrudno bedzie innym wykazac, ze sa analfabetami.»
Najczęściej czytane24 htydzień



