Mowa cenniejsza niż złoto, czyli świat według dyrektora Jagiełowicza
Fot. Sebastian Rzepiel / Agencja Gazeta
Październik 2008 r. MOSiR w Zielonej Górze ma siedem płyt piłkarskich. Dwie najnowsze są zamknięte (ośrodek kłóci się wykonawcą), jedna szutrowa jest w stanie agonalnym, a druga ze sztuczną nawierzchnią, jakością odbiega od standardów. Tak po prawdzie są wiec trzy płyty trawiaste, eksploatowane ponad normę. Zapotrzebowanie nie ogranicza się do szkółek. W kolejce do boisk stoi też seniorski klub Lechia z dwiema drużynami ligowymi oraz oldboje i gracze z ligi amatorskiej. Robert Jagiełowicz, jako zarządca boisk, apeluje więc do piłkarzy: - Nie chcę nikomu odmawiać. Ale ostatnio poprosiłem trenera Lechii: odpuścicie, ile możecie. Bo stan trawiastych nawierzchni bardzo się pogorszył.
Dyrektor miał nadzieję, że wpuści na nowe płyty przy ul. Amelii najmłodszych piłkarzy. Najmłodszych, żeby ryzyko zniszczenia było najmniejsze. Ale podobno opiekunowie tych najmłodszych za bardzo bali się treningów na nowych boiskach, by ewentualne zniszczenia nie zrujnowały ich portfeli.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
10 głosów

